Chwalił w necie przestępców - trafił przed sąd

Chwalił w necie przestępców - trafił przed sąd
$event.image.signature

I nie chodzi tu rewelacje Snowdena, który twierdzi, że każdego z nas podsłuchuje amerykański rząd.  Wpisy na portalach społecznościowych śledzą także polscy policjanci - interesują ich zwłaszcza te, które nawołują do działań przeciwko prawu albo chwalą przestępców. Przekonał się o tym mieszkaniec okolic Ostródy. Wychwalał on zachowanie przestępców, którzy zaatakowali policjanta. Ostródzka policja szybko ustaliła dokładne dane internauty i wysłali mu wezwanie na komendę. Okazało się, że mężczyzna myślał, że w necie panuje całkowita wolność słowa i może pisać co chce. Tymczasem za publiczne chwalenie przestępstwa - a komentowanie w internecie jest publiczne -  grozi gara do roku pozbawienia wolności.