“Kobieta z ronda” zepsuła reputację prawniczce

“Kobieta z ronda” zepsuła reputację prawniczce
źródło: Wikipedia

Chociaż Izabela Chmielewska mieszka w Łodzi i nie rozbija mercedesów w centrum Warszawy, ma kłopoty. A wszystko przez jedną literę i zbieżność nazwisk. Słynna “pijana kobieta z ronda” ma na imię Izabella - nie Izabela, lecz internauci oraz dziennikarze nie zważają na takie szczegóły, więc uznali, że to łódzka prawniczka jest sprawczynią. Wiadomość szybko się rozeszła, skomentował ja nawet minister sprawiedliwości, który skrytykował jej zachowanie. Chmielewska, radczyni prawna obawia się teraz o przyszłość swojej praktyki. Zamiast propozycji prowadzenia spraw, dostaje telefony i maile z pogróżkami. Jak donosi “Gazeta Wyborcza”, Chmielewska domaga się od ministra Biernackiego zwołania konferencji, na której oficjalnie ją przeprosi. Niestety doczekała sie na razie jedynie listu z przeprosinami od jednego z urzędników ministerstwa.