Kontrowersyjna nominacja. Zagraniczne media o Schetynie

Kontrowersyjna nominacja. Zagraniczne media o Schetynie
PAP/Radek Pietruszka

Zręczne posunięcie, ale z elementem ryzyka - pisze austriacka APA, komentując powierzenie resortu spraw zagranicznych Schetynie, "rzecznikowi wewnątrzpartyjnej opozycji". Agencja wyraża opinię, że powołanie Schetyny było "największą niespodzianką", ponieważ jest on uważany za "zaciekłego wroga" dotychczasowego premiera Donalda Tuska.

APA zwraca uwagę na hasło, wypowiedziane przez Kopacz podczas przedstawiania składu jej rządu: "Wszystkie ręce na pokład". Sugeruje też, powołując się na obserwatorów, że powołując Schetynę Kopacz chce zapewnić wsparcie parlamentu dla swojego rządu.

Austriacka agencja odnotowuje, że politolodzy i opozycja zarzucają Schetynie brak doświadczenia i kompetencji do objęcia stanowiska szefa dyplomacji.

APA przytacza opinie komentatorów, którzy zarzucają Kopacz, że przy podziale stanowisk w rządzie ważniejsze były dla niej interesy partyjne niż kompetencje. Agencja relacjonuje też szeroko komentowane w Polsce powierzenie dotychczasowemu ministrowi spraw zagranicznych Radosławowi Sikorskiemu funkcji marszałka Sejmu.

Reuters napisał, że Kopacz "wprowadziła partyjnego rywala Schetynę do swego rządu (...)próbując zneutralizować potencjalne wyzwanie dla swej władzy". "Decyzja o wprowadzeniu Schetyny do nowego rządu może wystarczyć do przekonania jego samego i jego frakcji w partii do lojalności wobec Kopacz, przynajmniej do czasu wyborów parlamentarnych, które mają się odbyć w przyszłym roku" - uważa Reuters.

Agencja odnotowała też, że ustępujący szef MSZ Radosław Sikorski, "jeden z najbardziej znanych polskich polityków na arenie międzynarodowej", ma otrzymać funkcję marszałka Sejmu - "na papierze drugą co do ważności rolę w państwie, po prezydencie". Reuters zwrócił uwagę, że Kopacz podkreślała, iż powierzenie mu funkcji marszałka Sejmu jest awansem.

Także Associated Press w kilku depeszach z Warszawy zwraca uwagę zwłaszcza na nowe funkcje Sikorskiego i Schetyny. Agencja odnotowuje, że ogłaszając skład swego rządu Kopacz nie podała powodów, dla których nie znalazł się w nim Sikorski. AP przytacza opinie obserwatorów i komentatorów na temat Sikorskiego, m.in. tę, że "jest znany z kilku wypowiedzi, które wzbudziły międzynarodowe kontrowersje".

AP zwraca uwagę, że Sikorski był zdecydowanym zwolennikiem podejmowanych przez Ukrainę starań o ściślejsze więzi z Zachodem i ostro krytykował rosyjską agresję przeciwko Ukrainie.

Agencja odnotowuje też, że minister obrony Tomasz Siemoniak ma zostać wicepremierem, ponieważ - jak powiedziała Kopacz - dzisiejsze czasy wymagają silnej armii. AP pisze, że była to wyraźna aluzja do konfliktu na Ukrainie.

(PAP)