Legia - dobry początek w Lidze Europy

Legia - dobry początek w Lidze Europy

18.09. Warszawa (PAP)  

Legia Warszawa - KSC Lokeren 1:0 (0:0).

Bramka: Miroslav Radovic (58).

Sędzia: Michael Oliver (Anglia).

Żółte kartki: Legia - Łukasz Broź, Jakub Rzeźniczak, Michał Żyro; Lokeren - Alexander Scholz, Hans Vanaken.

Legia: Dusan Kuciak - Łukasz Broź, Dossa Junior, Jakub Rzeźniczak, Tomasz Brzyski - Michał Żyro, Tomasz Jodłowiec, Ivica Vrdoljak, Ondrej Duda (90+2. Marek Saganowski), Michał Kucharczyk - Miroslav Radovic.

Lokeren: Boubacar Barry - Giorgos Galitsios, Mijat Maric, Alexander Scholz, Denis Odoi - Koen Parsoons, Killian Overmeire, Nill De Pauw (82. Ayanda Patosi), Jordan Remacle (65. Besart Abdurahimi) - Hans Vanaken, Mbaye Leye (73. Junior Dutra).

Trener Henning Berg zdecydował się posłać na boisko dokładnie taką samą jedenastkę, jak w sobotnim meczu ze Śląskiem Wrocław (4:3). Ponownie więc zabrakło nominalnego napastnika, a najbardziej wysuniętym piłkarzem był Miroslav Radovic.

Tym razem jego podopieczni już nie byli tak bramkostrzelni, ale za to zagrali uważniej w obronie. Serb natomiast ponownie wykazał się snajperskim instynktem i zapewnił swojej drużynie zwycięstwo.

Legia od początku przeważała. Już po pięciu minutach miała na koncie dwa rzuty różne, a w ósmej blisko zdobycia gola był Michał Żyro. Jego strzał w sytuacji sam na sam z bramkarzem Lokeren okazał się jednak minimalnie niecelny.

Gospodarze kontrolowali przebieg gry, ale w 25. minucie po fatalnej stracie Łukasza Brozia dogodną okazję miał Hans Vanaken. Na szczęście dla mistrzów Polski świetną obroną popisał się Dusan Kuciak. Później Belgowie już nawet raz nie zagrozili poważnie bramkarzowi Legii.

Kluczowa dla losów spotkania okazała się 58. minuta. Najpierw Tomasz Jodłowiec dobrze podał do Michała Kucharczyka. Ten pomknął lewym skrzydłem i zagrał do Radovica, który nie miał żadnych problemów z umieszczeniem piłki w siatce.

W kolejnych minutach legioniści mogli przypieczętować zwycięstwo, ale w kluczowych momentach brakowało im dokładności. Tuz przed końcem spotkania do bramki trafił Kucharczyk, ale był na spalonym i gola nie uznano.

W drugim meczu w grupie L Metalist Charków przegrał z Trabzonsporem 1:2.

Kolejne spotkanie Legia rozegra 2 października na wyjeździe z Trabzonsporem. W poprzednim sezonie warszawski zespół dwukrotnie uległ Turkom 0:2. (PAP)