Afera podsłuchowa: służby wykluczyły udział Rosjan

Afera podsłuchowa: służby wykluczyły udział Rosjan
PAP/Tomasz Gzell

Członkowie sejmowej komisji ds. służb specjalnych spotkali się w środę m.in. z przedstawicielami ABW i policji ws. ujawnionych w czerwcu nielegalnie nagranych rozmów polityków. Na posiedzeniu był obecny m.in. wicekomendant odpowiedzialny za CBŚ Mirosław Schossler i szef ABW Dariusz Łuczak.

Jak poinformował dziennikarzy jeden z członków komisji Stanisław Wziątek (SLD), z informacji służb wynika, że za podsłuchami polskich polityków, z których nagrania ujawnił w czerwcu " Wprost", nie stały służby obcych państw.

"Motywem były zarówno chęć zemsty, jak i być może szantaż. Zemsty na tych osobach, które działały niekorzystnie w stosunku do interesów prowadzonych przez pana Falentę (jeden z biznesmenów, który usłyszał zarzuty w tej sprawie- PAP)" - wyjaśnił.

Dodał, że z informacji służb wynika, że intensywnie działają w tej sprawie. Poinformował również, że przedstawiciele ABW zaprzeczyli, by Falenta informował ich o podsłuchach. "Osobiście o to pytałem. ABW miała wcześniej kontakt z panem Falentą, ale kontakty te dotyczyły innych spraw prowadzonych przez Agencję. Są z tych spotkań zarówno notatki służbowe, jak i maile dotyczące tematów" - relacjonował.

 Poseł PiS Marek Opioła złożył wniosek, by na kolejnym posiedzeniu komisja wróciła do sprawy i wysłuchała informacji CBA. "Szef CBA wysłał pismo do przewodniczącego, że w tej sprawie kierowana przez niego służba nie ma nic do powiedzenia. Chcemy wiedzieć m.in., czy pan Falenta poinformował CBA ws. podsłuchów" - dodał. Jego zdaniem dotychczasowa informacja służb, przedstawiona komisji, jest niepełna. Zapowiedział, że chce uzyskać m.in. od policji informacje dotyczące podejmowanych działań i badanych wątków.

(PAP)