Pożegnanie Gołoty. Pięściarz trenuje przed walką z Nicholsonem

Pożegnanie Gołoty. Pięściarz trenuje przed walką z Nicholsonem
PAP/Waldemar Deska

Gołota, który czterokrotnie walczył o tytuł mistrza świata w najcięższej kategorii, już od piątku przebywa pod Jasną Górą, a we wtorek spotkał się z dziennikarzami w Hali Sportowej Częstochowa, gdzie odbędzie się październikowa gala. Brązowemu medaliście igrzysk olimpijskich w Seulu towarzyszyła żona Mariola oraz prezydent miasta Krzysztof Matyjaszczyk, trener Tadeusz Romański i organizator gali Marcin Najman, a także kilku bokserów, których walki poprzedzą główne wydarzenie gali.

Prezydent Matyjaszczyk nie ukrywał zadowolenia z tego, że to właśnie Częstochowa, skąd pochodził inny wspaniały polski bokser, dwukrotny mistrz olimpijski Jerzy Kulej, została wybrana na miejsce ostatniej walki w karierze tak popularnego pięściarza jak Gołota. Wyraził też nadzieję, że jak Gołota poczuje na ringu "zew krwi", to może jednak zmieni zdanie i jeszcze stoczy kilka walk.

Co do takiej możliwości sceptycznie nastawiona była żona boksera Mariola Gołota. Uważa ona, że jej mąż podjął w końcu męską decyzję i faktycznie kończy karierę. Co do wyboru miejsca pożegnalnej walki wyjaśniła: "To wspólny pomysł Andrzeja i Marcina Najmana, który stwierdził, że tak legendarnemu zawodnikowi należy się godne pożegnanie. My bardzo dobrze czujemy się w Częstochowie - mamy tutaj przyjaciół i na Jasnej Górze, i we władzach miasta. Zawsze jesteśmy tutaj bardzo życzliwie przyjmowani".

Nie jest tajemnicą, że w tych dniach państwo Gołotowie obchodzą rocznicę ślubu, który zawarli przed 24 laty na Jasnej Górze. "Dla nas to trochę sentymentalna podróż w przeszłość" - dodała Mariola Gołota.

Natomiast sam Andrzej Gołota, który do walki przygotowuje się biegając ulicami Częstochowy i trenując w jednym z miejscowych klubów, opowiedział o zabawnym zdarzeniu, które mu się przytrafiło. Podczas porannego biegu tak "się rozpędził", że... w pewnym momencie stracił orientację, w którym miejscu się znajduje. A że nie pamiętał nazwy hotelu, w którym mieszka, więc poprosił taksówkarza, by ten zawiózł go do... Hali Sportowej Częstochowa, w której miała się odbyć wtorkowa konferencja prasowa. Mariola Gołota żartowała, że taka sytuacja już się nie powtórzy, gdyż Andrzej dostał... plan miasta.

Sam Gołota pytany o pokazowy charakter walki z Nicholsonem, bez wyłaniania zwycięzcy, stwierdził: "Jeszcze nigdy tak nie walczyłem. Ale mam nadzieję, że pokażemy trochę dobrego boksu. Chociaż nie wiem jaką formę prezentuje obecnie mój rywal. Ale słyszałem, że trenuje i sparuje. Zapytany o swoją formę Gołota odpowiedział krótko: - Bywało lepiej".

Z kolei Najman poinformował, że ostateczna liczba rund w walce Gołoty z Nicholsonem zostanie ustalona na dwa tygodnie przed pojedynkiem i to Gołota będzie mieć ostatnie słowo w tej kwestii. Obecnie mówi się, że rund będzie sześć. 46-letni obecnie Gołota walczył z o rok starszym Nicholsonem w 1996 roku i wtedy wygrał przez nokaut. Amerykanin kontynuował karierę do roku 2003, kiedy to przegrał pojedynek z Władimirem Kliczką. Łącznie w swojej zawodowej karierze stoczył 47 walk, z których 42 wygrał i 5 przegrał. Bilans Gołoty to 52 pojedynki, w tym 41 zwycięstw, 9 porażek i remis oraz jedna walka uznana za nieodbytą (z Mike'm Tysonem).

W trakcie październikowej gali odbędzie się łącznie osiem walk, a przeciwnikami polskich bokserów będą pięściarze z Białorusi i Łotwy.

(PAP)