Dziś wyrok ws. Pistoriusa. Grozi mu 15 lat

Dziś wyrok ws. Pistoriusa. Grozi mu 15 lat
EPA/MARCO LONGARI

Pistoriusowi grozi do 15 lat pozbawienia wolności. Poza nieumyślnym zabójstwem Steenkamp słynny paraolimpijczyk odpowie również za to, że wystrzelił z pistoletu w podłogę w zatłoczonej restauracji.

W połowie września sędzia Thokozile Masipa uniewinniła go z kolei z zarzutów nielegalnego posiadania amunicji oraz strzelania przez otwarty szyberdach w samochodzie.

Pistorius, czekając na wyrok, przebywał na wolności po wpłaceniu kaucji w wysokości 1 mln randów (ok. 300 000 złotych).

Do tragicznego wydarzenia doszło w nocy z 13 na 14 lutego 2013 roku. Poruszający się na protezach lekkoatleta zastrzelił pracującą jako modelkę partnerkę. Kobieta zginęła zamknięta w toalecie, a Pistorius oddał cztery strzały przez drzwi. Prokurator uważał, że doszło do zabójstwa z premedytacją po kłótni pary i domagał się co najmniej 25 lat więzienia dla oskarżonego. Obrońca sportowca twierdzi zaś, że jego klient wziął Steenkamp za włamywacza.

Masipa uznała, że oskarżyciel nie przedstawił wystarczających dowodów, by uznać, że miało miejsce morderstwo i uznała Pistoriusa winnym nieumyślnego spowodowania śmierci.

Przedstawiciele prokuratury już wtedy przyznali, że są tym werdyktem rozczarowani, ale o ewentualnym wniesieniu odwołania zdecydują dopiero po orzeczeniu wysokości kary. Proces trwa od 3 marca.

Pistorius to pierwszy w historii lekkoatleta, który po amputacji kończyn wystąpił w igrzyskach olimpijskich; wystartował w Londynie w 2012 roku. Stracił obie nogi w wieku 11 miesięcy w wyniku wrodzonej wady. 15 lipca 2007 roku, w mityngu IAAF w Sheffield, startując na specjalnych protezach, rywalizował jako pierwszy niepełnosprawny sportowiec razem ze sprawnymi lekkoatletami.

(PAP)