MON: zatrzymano oficera WP w związku z podejrzeniem o szpiegostwo

MON: zatrzymano oficera WP w związku z podejrzeniem o szpiegostwo
mon.gov.pl/

"Ministerstwo Obrony Narodowej informuje, że dzisiaj, na podstawie materiałów zgromadzonych przez Służbę Kontrwywiadu Wojskowego, dokonano zatrzymania oficera Wojska Polskiego w związku z podejrzeniem o pracę na rzecz obcego wywiadu" - poinformował w środę PAP rzecznik MON.

Wcześniej rzecznik Naczelnej Prokuratury Wojskowej ppłk Janusz Wójcik poinformował, że funkcjonariusze ABW i żołnierze Żandarmerii Wojskowej prowadzili czynności w biurowcu MON przy al. Niepodległości w Warszawie. Wójcik wyjaśnił, że czynności realizowały ABW i ŻW, ponieważ SKW nie posiada uprawnień procesowych.

Rzecznik prasowy komendanta głównego Żandarmerii Wojskowej ppłk Paweł Durka powiedział, że "czynności dotyczyły zatrzymania jednego z żołnierzy" i chodzi o starszego stopniem oficera.

Przewodniczący sejmowej komisji ds. służb specjalnych Artur Dębski (koło BiG) chce zwołać na piątek specjalne posiedzenie komisji poświęcone zatrzymaniu oficera. Zamierza zaprosić na posiedzenie przedstawicieli SKW i ABW. Również posłowie PiS w speckomisji: Marek Opioła i Beata Mazurek zwrócili się o takie posiedzenie w trybie pilnym - poinformował PAP Opioła.

Marek Biernacki (PO) powiedział, że takie posiedzenia jest potrzebne, ale techniczną sprawą jest to, kiedy się odbędzie. "To czy będzie to piątek, czy przyszły tydzień, to sprawa wtórna i techniczna" - powiedział PAP b. minister sprawiedliwości, który wrócił do pracy w speckomisji.

Ani MON, ani prokuratura nie informują na rzecz którego państwa miał pracować zatrzymany oficer. Według portalu tvn24.pl i "Gazety Wyborczej" jest on podejrzewany o szpiegostwo na rzecz Rosji. "To poważna sprawa i niebanalny oficer, który posiadał dużą wiedzę" - napisał tvn24.pl, powołując się na nieoficjalne źródło związane ze sprawą. Według "GW" pułkownik był śledzony od dwóch miesięcy i nie miał dostępu do informacji kluczowych dla naszej armii, zajmował się przetargami oraz dostawami sprzętu. Z nieoficjalnych informacji PAP wynika, że nie był to oficer pionu uzbrojenia.

Według Radia ZET równolegle zatrzymano jeszcze jedną osobę - prawnika, który ma podwójne obywatelstwo polskie i rosyjskie i pracuje w stołecznej firmie. Według radia mężczyźni nie współpracowali ze sobą, a śledztwa prowadziły dwie odrębne prokuratury.

ABW nie chciała potwierdzić charakteru czynności. "W tej chwili funkcjonariusze ABW wspólnie z Żandarmerią Wojskową, na zlecenie prokuratury wojskowej wykonują zlecone czynności - jeśli chodzi o szczegóły - odsyłam do prokuratury wojskowej" - mówił PAP rzecznik ABW Maciej Karczyński zanim MON przysłał PAP komunikat.

Prok. Wójcik powiedział PAP, że obecnie nie wie nic o zatrzymaniu drugiej osoby. "Na chwilę obecną nie mam takiej wiedzy" - stwierdził.

W biurowcu MON przy Alei Niepodległości mieści się większość departamentów ministerstwa, zaś siedziba ministra jest przy ul. Klonowej.

Kodeks karny przewiduje za szpiegostwo, czyli udział w działalności obcego wywiadu przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej, od roku do 10 lat więzienia. W razie udzielenia informacji, których przekazanie może wyrządzić państwu szkodę, minimalna kara to trzy lata.

Najgłośniejszą po 1989 r., a zakończoną w sądzie, aferą szpiegowską ze służbami specjalnymi b. ZSRR była sprawa Marka Zielińskiego (majora MSW z lat 80.), który w latach 1981-93 współpracował z wywiadem wojskowym ZSRR, a potem Rosji. Zatrzymał go w 1993 r. w Warszawie Urząd Ochrony Państwa podczas wręczania materiałów szpiegowskich attache wojskowemu ambasady Rosji płk. Władimirowi Łomakinowi, którego potem wydalono z Polski. W 1994 r. Zielińskiego skazano na 9 lat więzienia.

Po 2000 r. skazano trzech b. oficerów Wojskowych Służb Informacyjnych, ujętych w 1999 r. przez UOP za szpiegostwo na rzecz ZSRR na przełomie lat 80. i 90. Zbigniew H. i Zbigniew P. dostali 3 lata, a Czesław W. - 4 lata. W 2005 r. skazano na 3 lata więzienia innego oficera WSI ppor. Wojciecha S., uznanego za winnego szpiegostwa na rzecz Rosji.

(PAP)