Dziś spotkanie prezydenta z rodzinami ws. pomnika ofiar katastrofy smoleńskiej

Dziś spotkanie prezydenta z rodzinami ws. pomnika ofiar katastrofy smoleńskiej
PAP/Tytus Żmijewski

List części rodzin w sprawie pomnika ofiar katastrofy smoleńskiej wpłynął do Kancelarii Prezydenta 8 października. Pod listem podpisało się ok. 30 przedstawicieli rodzin, m.in. Karolina Kaczorowska - wdowa po ostatnim prezydencie RP na uchodźstwie Ryszardzie Kaczorowskim i Izabella Sariusz-Skąpska - córka Andrzeja Sariusz-Skąpskiego, prezesa Federacji Rodzin Katyńskich.

W ubiegłym tygodniu prezydent mówił, że to bardzo ważny list, z jednej strony dlatego, że podpisały go osoby, które "albo stoją z boku różnych podziałów politycznych, albo są z różnych nurtów politycznych: i PiS-owskiego, i lewicowego, i centrowego, PSL-owskiego", a z drugiej strony, ze względu na to, że nie postawiono w nim żadnych warunków co do lokalizacji pomnika ani co do czasu jego budowy. W liście tym - podkreślił Komorowski - tylko ogólnie mówi się o pewnej potrzebie.

Prezydent mówił także, że z życzliwością zaangażuje się w ideę budowy pomnika, który upamiętniałby wszystkie ofiary katastrofy smoleńskiej i przyczyniał do odbudowy poczucia wspólnoty. Zapewne nie dojdzie do tego szybko, ale - zapewnił - spróbuje uruchomić ten proces.

Dwa tygodnie temu również o jak najszybszą budowę w Warszawie pomnika ofiar katastrofy smoleńskiej zwrócił się do prezydent stolicy Hanny Gronkiewicz-Waltz Społeczny Komitet Budowy Pomnika Ofiar Tragedii Narodowej pod Smoleńskiem. Komitet chce, by pomnik stanął na Krakowskim Przedmieściu przed Pałacem Prezydenckim. Także prezes PiS Jarosław Kaczyński mówił, że ta lokalizacja byłaby najlepsza.

W skład zarządu społecznego komitetu wchodzą m.in. Zuzanna Kurtyka - wdowa po prezesie IPN Januszu Kurtyce, Andrzej Melak - brat przewodniczącego Komitetu Katyńskiego Stefana Melaka, prof. Michał Seweryński.

Kilka dni temu prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz powiedziała, że pomnik upamiętniający ofiary katastrofy smoleńskiej powstanie w centrum Warszawy. Prezydent stolicy wykluczyła możliwość postawienia monumentu na Krakowskim Przedmieściu przed Pałacem Prezydenckim.

(PAP)