Kreml o publikacji Politico: to niestworzone bzdury

Kreml o publikacji Politico: to niestworzone bzdury
EPA/VASILY MAXIMOV

"Przede wszystkim słabo znamy twórczość tego portalu. Generalnie informacja ta wygląda na niestworzone bzdury" - oświadczył Pieskow, którego cytuje w nocy z poniedziałku na wtorek agencja TASS.

Innej rosyjskiej agencji, RBK, rzecznik Putina powiedział, że Kreml nie zamierza odnosić się do przytoczonych przez Politico słów byłego szefa polskiego MSZ Radosława Sikorskiego. "Pojawia się wiele bredni - zarówno od osób żyjących, jak i wymyślonych" - oznajmił Pieskow.

Amerykański portal Politico napisał, że Rosja usiłowała wplątać Polskę w inwazję na Ukrainę i przytoczył słowa Sikorskiego: "Chciał (Putin), żebyśmy uczestniczyli w podziale Ukrainy". "Od lat wiedzieliśmy, że tak myślą. Była to jedna z pierwszych rzeczy, jakie Putin powiedział premierowi Donaldowi Tuskowi w czasie jego wizyty w Moskwie. Mówił, że Ukraina jest sztucznym krajem, a Lwów jest polskim miastem i dlaczego by nie załatwić tego wspólnie. Na szczęście Tusk nie odpowiedział. Wiedział, że jest nagrywany" - cytuje portal Sikorskiego.

Politico pisze, że Kreml grał w ten sposób na "tłumionych imperialnych marzeniach" Polski. Portal przypomina też o wystąpieniu lidera lojalnej wobec Kremla nacjonalistycznej Liberalno-Demokratycznej Partii Rosji (LDPR) Władimira Żyrinowskiego, który w marcu zaproponował Polsce, Węgrom i Rumunii, by włączyły się do rozbioru Ukrainy. "Wyłożyliśmy im to bardzo, bardzo wyraźnie - nie chcemy mieć z tym nic wspólnego" - cytuje Politico Sikorskiego.

Sikorski oświadczył w poniedziałek wieczorem, że jego rozmowa z Politico nie była autoryzowana. "Niektóre moje słowa zostały nadinterpretowane. Potwierdzam, że PL nie bierze udziału w aneksjach" - napisał na Twitterze marszałek Sejmu.

Premier Ewa Kopacz, poproszona o komentarz w programie "Tomasz Lis. Na żywo" TVP2, powiedziała, że nie słyszała wcześniej o rozmowie, w której miały paść słowa Władimira Putina o podziale Ukrainy. Podkreśliła, że "gdyby rzeczywiście taka rozmowa miała miejsce i gdyby taka propozycja padła ze strony Putina, to jest skandaliczne". Dodała, że gwarantuje, iż "ani poprzedni premierzy, ani obecny premier, ani następny premier (...) żaden polski premier nie będzie uczestniczył w takim haniebnym działaniu, jak rozbiór innego państwa".

(PAP)