Sąd ogłosi wyrok w sprawie Oscara Pistoriusa

Sąd ogłosi wyrok w sprawie Oscara Pistoriusa
EPA/KIM LUDBROOK

W ubiegły piątek przed sądem w Pretorii mowy końcowe wygłosili obrońca niepełnosprawnego lekkoatlety i prokurator. Oskarżyciel Gerrie Nel zażądał minimum 10 lat pozbawienia wolności. "Karą za to, co zrobił, może być tylko długoletni pobyt w więzieniu" - powiedział Nel.

Odmienne stanowisko zajął obrońca Barry Roux, wezwał on sąd do wydania wyroku "społecznie użytecznego". Jego zdaniem, Pistorius wyraził szczery żal za popełniony czyn, popełniony bez winy umyślnej. Roux wystąpił o skazanie lekkoatlety na prace społeczne.

Już wcześniej sędzia prowadząca Thokozile Masipa uznała, że w trakcie procesu oskarżyciel nie przedstawił wystarczających dowodów, by uznać zachowanie Pistoriusa za morderstwo z premedytacją.

Do tragicznego wydarzenia doszło w nocy z 13 na 14 lutego 2013 roku. Poruszający się na protezach lekkoatleta zastrzelił swoją partnerkę, znaną modelkę. Kobieta zginęła zamknięta w toalecie, a Pistorius oddał cztery strzały przez drzwi. Prokurator uważał, że po kłótni doszło do zabójstwa z premedytacją i domagał się co najmniej 25 lat więzienia dla oskarżonego. Obrońca sportowca twierdził, że jego klient wziął Steenkamp za włamywacza i działał w obronie koniecznej.

Pistorius to pierwszy w historii lekkoatleta, który po amputacji kończyn wystąpił w igrzyskach olimpijskich - w Londynie w 2012 roku. Stracił obie nogi w wieku 11 miesięcy w wyniku wrodzonej wady. 15 lipca 2007 roku, w mityngu IAAF w Sheffield, startując na specjalnych protezach, rywalizował jako pierwszy niepełnosprawny sportowiec ze sprawnymi lekkoatletami.

(PAP)