W Hiszpanii szaleje korupcja

W Hiszpanii szaleje korupcja
w:es:Usuario:Barcex CC BY-SA 3.0

 

Zatrzymań polityków, urzędników i przedsiębiorców dokonano w związku z zarzutami o nieuczciwe rozstrzyganie przetargów publicznych.

Wśród zatrzymanych jest między innymi sześciu burmistrzów gmin, w większości położonych na terenie wspólnoty autonomicznej Madrytu, oraz przewodniczący władz prowincji Leon. Czterech z nich to członkowie rządzącej Partii Ludowej (PP).

W areszcie znalazł się również Francisco Granados, do 2011 roku sekretarz generalny PP w Madrycie i poseł autonomicznego parlamentu hiszpańskiej stolicy, odpowiedzialny kolejno za transport, sprawy wewnętrzne i sprawiedliwość.

Jak poinformowała prokuratura, w wyniku zatrzymań rozbito "siatkę korupcyjną na poziomie gmin i regionów, która przenikała do rad miasta i wspólnot autonomicznych, przede wszystkim w Madrycie, Murcji, Leon i Walencji?. Przedsiębiorcy zamieszani w sprawę mieli w ciągu ostatnich dwóch lat nakłonić, za pomocą "nielegalnych prowizji", polityków i urzędników do przyznania swoim firmom kontraktów publicznych wartych około 250 milionów euro. Zatrzymani mają usłyszeć zarzuty między innymi prania brudnych pieniędzy, fałszowania dokumentów, oszustw podatkowych, malwersacji i tworzenia organizacji przestępczej.

Dochodzenie, prowadzone wspólnie przez Sąd Krajowy Hiszpanii (Audiencia Nacional), Departament Prokuratury do Spraw Korupcji i Straż Obywatelską (Guardia Civil), zostało wszczęte po ostrzeżeniu otrzymanym od szwajcarskich śledczych w związku z podejrzeniami o pranie brudnych pieniędzy na terenie tego kraju. Dochodzenie rozpoczęło się w czerwcu tego roku.

Poza aresztowaniami, funkcjonariusze przeprowadzili również ponad 250 przeszukań i wystosowali 400 żądań do banków i firm ubezpieczeniowych o udostępnienie dokumentów. Prowadzący sprawę sędzia Eloy Velasco poinformował, że akcja będzie najbliższych dniach kontynuowana. Nie wiadomo jednak, czy planowane są dalsze zatrzymania.


Z Bilboa Julia Ikonowicz (PAP)