Mistrzowie świata w siatkówce u prezydenta

W uroczystości udział wzięli również złoci medaliści MŚ sprzed 40 lat. Prezydent wręczył im pamiątkowe albumy "25 lat wolnej Polski".

 Komorowski pogratulował i podziękował wszystkim, którzy przyczynili się do triumfu polskiej drużyny w MŚ. Podkreślił, że sukcesy w grach zespołowych mają wartość szczególną.

 "Dziękuję w imieniu całej Polski za emocje, chwile wzruszenia i dumy" - powiedział Komorowski.

 W imieniu "złotej drużyny" głos zabrał kapitan Michał Winiarski, który zauważył, że obecność prezydenta na dwóch meczach "ewidentnie przyniosła jej szczęście". Zawodnik PGE Skry Bełchatów podziękował przy tej okazji także kibicom, którzy pomagali im na każdym kroku i wspierali dopingiem w trakcie każdego meczu.

 "Skoro my zdobyliśmy mistrzostwo świata, to oni zasłużyli na mistrzostwo galaktyki" - powiedział. Przypomniał, że 40 lat temu, dwa lata po zdobyciu mistrzostwa świata, siatkarze wywalczyli złoto olimpijskie.

 "Mam nadzieję, że pójdziemy drogą starszych kolegów, a po tym co się stało w tym roku, wiem, że marzenia się spełniają" - zaznaczył Winiarski, który wraz z trenerem Antigą i szefem PZPS Mirosławem Przedpełskim wręczyli Komorowskiemu złoty medal MŚ.

 

Głos zabrał także prezes związku.

 

"Chcę jeszcze raz podkreślić, że wszyscy razem zdobyliśmy ten medal. Stworzyliśmy drużynę i z czystym sumieniem mogłem prosić europejską federację o organizację czempionatu Starego Kontynentu w 2017 roku. Dzięki mundialowi pokazaliśmy, że jesteśmy całkowicie innym narodem niż jeszcze kilkanaście lat temu. Świat nas teraz inaczej odbiera. To było bardzo ważne. Możemy być dumni nie tylko ze złotego krążka, ale także z atmosfery, jaka panowała w trakcie tej imprezy" - powiedział Przedpełski.

 Z rąk prezydenta "za wybitne osiągnięcia sportowe oraz promowanie Polski na świecie" Krzyże Oficerskie Orderu Odrodzenia Polski otrzymali: Krzysztof Ignaczak, Michał Winiarski, Mariusz Wlazły i Paweł Zagumny, a Złote Krzyże Zasługi: Fabian Drzyzga, Karol Kłos, Mateusz Mika, Andrzej Wrona, Paweł Zatorski. Pozostali zawodnicy byli nieobecni na uroczystości w Pałacu Prezydenckim.

 Antiga został uhonorowany Krzyżem Kawalerskim Orderu Zasługi RP, a jego asystent Blain - Złotym Krzyżem Zasługi. Odznaczenia państwowe odebrali również działacze PZPS oraz członkowie sztabu reprezentacji Polski.

 "Byłem po raz pierwszy u prezydenta na takiej uroczystości. W 2006 roku nie było mnie, bo miałem problemy zdrowotne, ale cieszę się, że tym razem mogłem uczestniczyć w tak wspaniałym i dla mnie niezapomnianym wydarzeniu" - przyznał Mariusz Wlazły.

 W trakcie poniedziałkowej uroczystości pokazano na telebimie najważniejsze fragmenty mistrzostw świata i ostatni zdobyty punkt, który zapewnił im tytuł. Decydujący punkt zdobył właśnie Wlazły.

 "Widziałem ten fragment już kilka razy i to bardzo sentymentalny moment dla mnie. Teraz jesteśmy jednak wszyscy bardzo wdzięczni za to, że prezydent docenia naszą pracę i osobiście mogliśmy te wyróżnienie otrzymać. Mam nadzieję, że to nie ostatni raz, kiedy honoruje się drużynę za wybitne osiągnięcia w sporcie" - dodał atakujący biało-czerwonych.

Zawodnicy zgodnie powiedzieli, że przez ten ostatni miesiąc przede wszystkim wzrosła ich popularność. "To chyba dlatego, że impreza była w Polsce. Ten sukces został zupełnie inaczej odebrany przez kibiców. Wiadomo było, że kochają piłkę siatkową i można to odczuć na każdym kroku" - powiedział Wlazły.

Wcześniej siatkarze, trenerzy i przedstawiciele sztabu szkoleniowo-medycznego mieli wizytę u ministra sportu Andrzeja Biernata. Otrzymali nagrody finansowe, stypendia i małe upominki.

 "Wszyscy mamy nadzieję, że takich okazji do spotkań będzie znacznie więcej" - powiedział Biernat.

 

Polscy siatkarze 21 września po raz drugi w historii zostali mistrzami świata. W finale w katowickim Spodku pokonali Brazylijczyków 3:1. Na taki sukces biało-czerwoni czekali 40 lat. Po pierwsze złoto tej imprezy sięgnęli 28 października 1974 roku w Meksyku. (PAP)