SLD zawiadomiło prokuraturę ws. wyjazdu do Madrytu posłów PiS

Hofman, Kamiński i Rogacki zostali w piątek zawieszeni w prawach członków PiS. Chodzi o ich służbową podróż do Hiszpanii na posiedzenie Komisji Zagadnień Prawnych i Praw Człowieka Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy - rozpoczęte 30 października. Media donosiły w ostatnich dniach, że w wyjeździe posłom towarzyszyły żony i że z ich udziałem doszło do incydentu na pokładzie samolotu, którym posłowie wracali z Madrytu. Media informowały ponadto, że posłowie wzięli na tę podróż kilkanaście tysięcy złotych zaliczki, zgłaszając wyjazd samochodem; w rzeczywistości polecieli tanimi liniami lotniczymi.

"Sprawa jest na tyle pilna, a z drugiej strony bulwersująca, że chcemy to w jakiś sposób przeciąć i żądać wyjaśnień. Wysłaliśmy wniosek do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa z art. 231 par. 1 i 2, chodzi o przekroczenie uprawnień funkcjonariusza publicznego w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i art. 286" - powiedział podczas poniedziałkowego spotkania z dziennikarzami rzecznik SLD poseł Dariusz Joński.

Nawiązał też do informacji Radia Zet, z których wynika, że posłowie mieli kupić bilety lotnicze do Madrytu pod koniec września. "Chyba już nie ma wątpliwości po tych informacjach, że panowie najpierw, dwa tygodnie wcześniej razem z żonami zarezerwowali lot tanich linii lotniczych, a następnie złożyli pismo o m.in. zwrot pieniędzy za przejazd samochodem, a dokładnie trzema samochodami. To od początku wydawało nam się dziwne, bo w kampanii wyborczej liderzy partii nie wyjeżdżają na tydzień, tym bardziej, że z Warszawy do Madrytu (...) w dwie strony jest ponad 5,5 tys. km, więc to może zająć od czterech do pięciu dni. Dlatego chcemy to do końca wyjaśnić" - mówił Joński.

Poseł SLD Wincenty Elsner dodał, że w środę klub zwróci się do marszałka Radosława Sikorskiego o przeprowadzenie audytu wszystkich wyjazdów zagranicznych posłów ze szczególnym uwzględnieniem Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy. "I to nie polegający tylko na tym, żeby sprawdzić faktury czy faktycznie te wyjazdy odbyły się tak, jak miały się odbyć, ale audyt merytoryczny, żebyśmy sprawdzili, jakie poszczególni posłowie mają osiągniecia w poszczególnych gremiach, komisjach zgromadzenia i jak wyglądała ich praca w ostatnich trzech latach" - podkreślił Elsner.

Posłowie poinformowali, że zawiadomienie zostało wysłane pocztą, ponieważ prokuratura w poniedziałek nie pracowała.

(PAP)