Komorowski: nie ma zgody na kwestionowanie uczciwości wyborów

Komorowski: nie ma zgody na kwestionowanie uczciwości wyborów
PAP/Paweł Supernak

Prezydent relacjonował, że rozmowa dotyczyła nie tylko sposobu wyłaniania członków PKW, lecz całego kryzysu związanego z liczeniem głosów.

"Efektem tej rozmowy, ale także i moich innych działań i przemyśleń jest to, że chciałbym zaapelować o uspokojenie debaty wokół kwestii kłopotów ze sprawnym policzeniem głosów w wyborach samorządowych. Te głosy muszą być skutecznie i uczciwie policzone. One będą skutecznie i uczciwie policzone, mimo że widać, iż system informatyczny wspomagający liczenie głosów zawiódł" - mówił prezydent.

Zdaniem Komorowskiego zachodzi potrzeba policzenia wyników głosowania innymi metodami. "Szczególnie w takiej sytuacji konieczne jest zapewnienie względnego spokoju tym, którzy w wyjątkowo niekomfortowych warunkach muszą te głosy policzyć. Warto pamiętać, że są to tysiące osób w całej Polsce" - podkreślił prezydent.

Przypomniał, że prezesi NSA i TK oraz I prezes SN "mają w ręku decyzje personalne", jeśli chodzi o skład PKW. "Prezydent jest tylko notariuszem, przyjmuje i podpisuje propozycje czy właściwie decyzje wstępne prezesów TK, SN i NSA" - zwrócił uwagę Komorowski.

(PAP)