Ławrow: to nie Rosja jest winna napięć w stosunkach z UE

Ławrow: to nie Rosja jest winna napięć w stosunkach z UE
EPA/YURI KOCHETKOV

"Obecny negatywny trend w sprawach globalnych nie jest naszym wyborem" - oświadczył Ławrow.

Odnosząc się do UE, zapewnił: "nie ma realnej alternatywy dla wzajemnie korzystnej i równoprawnej współpracy między Rosją a Unią Europejską. Zbyt wiele nas wiąże".

Ławrow powiedział, że to władze Ukrainy chcą, by Rosja występowała w kryzysie ukraińskim w charakterze strony konfliktu. Według niego Kijów postępuje w ten sposób, by uniknąć rozmów z powołanymi przez separatystów "republikami ludowymi" na wschodzie Ukrainy, Doniecką (DRL) i Ługańską (ŁRL).

"Jest to kurs całkowicie kontrproduktywny i prowokacyjny, który nie ma żadnych szans na sukces" - oświadczył.

Powtórzył, że Rosja nalega na to, by władze w Kijowie prowadziły bezpośredni dialog z DRL i ŁRL. Niezbędne jest "prowadzenie bezpośrednich rozmów z tymi, którzy powstali przeciwko bezprawnemu, sprzecznemu z konstytucją przewrotowi państwowemu" - oświadczył.

Nawiązał też do ostatnich decyzji prezydenta Ukrainy Petra Poroszenki, który nakazał wstrzymanie w strefie konfliktu na wschodzie działalności urzędów i przedsiębiorstw, a także przerwanie tam obsługi rachunków bankowych. Ławrow powiedział, że chodzi o "gospodarczą blokadę" Donbasu. Oskarżył stronę ukraińską o wojownicze zamiary.

"Jest taka myśl, że za tym dekretem stoi (...) dążenie do przygotowania gruntu pod kolejną interwencję wojskową i pod kolejną próbę, by problem rozwiązać metodą siłową" - powiedział rosyjski minister.

Ławrow wyraził nadzieję, że wkrótce zakończy się proces ustalenia linii rozgraniczenia w strefie konfliktu.

"Mam nadzieję, że lada chwila zakończy się proces ostatecznego uzgodnienia linii rozdzielenia, co pozwoli na natychmiastowe rozpoczęcie wyprowadzania przez obie strony ciężkiego uzbrojenia" - powiedział. Dalszym elementem - mówił Ławrow - powinno być zaangażowanie na linii rozgraniczenia obserwatorów OBWE. "To pozwoli na ustanowienie rzeczywiście trwałego reżimu wstrzymania ognia" - powiedział szef MSZ Rosji.

Rozejm między ukraińskimi siłami rządowymi a prorosyjskimi separatystami oraz utworzenie zdemilitaryzowanej strefy buforowej na wschodzie Ukrainy strony konfliktu ustaliły jeszcze we wrześniu, podczas rozmów w Mińsku.

Władze ukraińskie deklarują wolę utrzymania rozejmu, zwracają jednak uwagę, że posiłki dla separatystów z sąsiedniej Rosji, w postaci ciężkiego sprzętu wojskowego i ludzi, nie świadczą o pokojowych zamiarach Rosji.

(PAP)