PKW zgłosiła do prokuratury cyberatak na swoje strony internetowe

PKW zgłosiła do prokuratury cyberatak na swoje strony internetowe
PAP/Paweł Supernak

We wtorek późnym wieczorem na stronie niebezpiecznik.pl pojawiła się informacja pochodząca - jak podano - od anonimowego nadawcy, który wykradł 270 rekordów zawierających dane pracowników Krajowego Biura Wyborczego i Państwowej Komisji Wyborczej. Według niebezpiecznika.pl wykradziono m.in. adresy email, loginy, hasła.

PKW potwierdziła w komunikacie przesłanym PAP, że uzyskano nieautoryzowany dostęp do baz danych strony internetowej PKW. Zapewniła jednocześnie, że podjęła niezbędne środki ostrożności w postaci zablokowania dostępu do sieci PKW z zewnątrz. "Polecono natychmiastową zmianę haseł wszystkich pracowników. Ograniczono dostęp do strony zliczającej wybory wyłącznie do sieci wewnętrznej do momentu zmiany wszystkich haseł w systemach PKW" - podano.

Komisja zapewniła również, że wyniki wyborów nie są w żaden sposób zagrożone. Strona www.pkw.gov.pl pracuje w innej sieci niż system wyborczy - zapewniono w komunikacie. "Liczenie głosów trwa i odbywa się niezależnie od uzyskania nieuprawnionego dostępu do strony www.pkw.gov.pl" - dodano.

PKW od niedzieli, kiedy zakończyło się głosowanie w wyborach samorządowych, boryka się z problemami z funkcjonowaniem systemu informatycznego. To powoduje opóźnienia w sumowaniu głosów i utrudnia ustalenie wyników wyborów.

Do tej pory PKW podała niemal pełne wyniki wyborów na wójtów, burmistrzów, prezydentów oraz cząstkowe nieoficjalne wyniki głosowania ustalone na podstawie informacji o wynikach ze 108 770 protokołów z ogólnej liczby 123 359 protokołów głosowania. Wciąż jednak brakuje pełnych wyników niedzielnych wyborów samorządowych; najdłużej trwa ustalanie wyników wyborów do sejmików wojewódzkich. System informatyczny nie działa, jest problem z wygenerowaniem protokołów, mimo wprowadzenia danych, komisje powiatowe liczą więc wyniki ręcznie.

(PAP)