SLD: zmienić metodę przeliczania głosów

SLD: zmienić metodę przeliczania głosów
PAP/Jakub Kamiński

Szef SLD Leszek Miller o proponowanych przez Sojusz zmianach w Kodeksie wyborczym rozmawiał we wtorek wieczorem z prezydentem Bronisławem Komorowskim. Na środowej konferencji prasowej podziękował prezydentowi za spotkanie.

"Jesteśmy gotowi działać wspólnie z panem prezydentem, bo sądzimy, iż te zjawiska kryzysowe, które dzisiaj przeżywamy, można rozwiązać tylko metodami politycznymi, parlamentarnymi, a nie na ulicy. Ulica nie jest właściwym miejscem, aby debatować nad skomplikowanym systemem wyborczym, aby dać wyraz swoim nadziejom, że w przyszłym roku Polska i Polacy nie będą przeżywać takich konfliktów wokół wyników wyborów i przygotowania tych wyborów" - podkreślił lider Sojuszu.

Poseł Zbyszek Zaborowski przedstawił propozycje SLD zmian w kodeksie. Chodzi m.in. o określenie w kodeksie wyborczym wzoru karty do głosowania, tak, by albo był to jednolity arkusz, a jeśli broszura, to ze spisem treści i instrukcją, jak należy głosować umieszczonymi na jej pierwszej stronie. Sojusz chce ponadto, by PKW przed każdymi wyborami prowadziła "rzetelną" kampanię informacyjną dotyczącą sposobu oddawania głosu. Zdaniem Zaborowskiego, warto byłoby zastanowić się nad stworzeniem specjalnej infolinii dla wyborców.

SLD postuluje ponadto zmianę przeliczania głosów na mandaty w wyborach samorządowych z d'Hondta na Saint-Lague. W ocenie polityków Sojuszu, metoda Sainte-Lague jest "bardziej proporcjonalna, bardziej oddająca preferencje wyborców". Lewica chce do Kodeksu wyborczego wprowadzić zakaz publikacji sondaży wyborczych na 2 tyg. przed wyborami.

(PAP)