Struzik niezastąpiony? Znów został marszałkiem Mazowsza

Struzik niezastąpiony? Znów został marszałkiem Mazowsza
PAP/Rafał Guz

Struzik był jedynym kandydatem na stanowisko marszałka. Za jego powołaniem w głosowaniu tajnym było 29 radnych, przeciw - 16. Zgodnie ze statutem sejmiku przy jednym kandydacie można zagłosować za bądź przeciw, nie można wstrzymać się od głosu.

Marszałek w swoim wystąpieniu zapowiedział, że w nowej kadencji będzie nadal walczył z - jego zdaniem - niesprawiedliwie naliczanym janosikowym oraz dotacją na NFZ, jaką województwo mazowieckie płaci na inne regiony. Zapewnił, że będzie walczył o zwrot 1,7 mld zł nadpłaconego janosikowego. Struzik podkreślił, że gdyby te pieniądze znalazły się w budżecie, województwo nie miałoby długów.

Marszałek powiedział, że będzie się starał o jak najlepsze wykorzystywanie środków unijnych w nowej perspektywie UE.

Dodał, że wyzwaniem na Mazowszu jest wewnętrzne zróżnicowanie w województwie. Wskazał, że głównym czynnikiem rozwoju województwa jest Warszawa, gdzie trafia większość inwestycji. Struzik zwrócił uwagę, że inwestycje rozwojowe muszą być lokowane też w innych regionach Mazowsza.

Samorządowiec PSL jest najdłużej urzędującym marszałkiem województwa - po raz pierwszy objął tę funkcję w 2001 roku, a następnie po kolejnych wyborach samorządowych: w 2002, 2006 i 2010 r.

Opozycja zarzucała Struzikowi, że zły stan finansów Mazowsza wynika nie tylko z konieczności płacenia janosikowego, ale - ich zdaniem - ze źle przygotowywanych i przeszacowanych budżetów. "Obecny budżet jest przeszacowany o 25 proc. Trudno się później dziwić, że budżet się nie spina. Nie możemy wyłącznie oskarżać Janosika" - podkreślił Witold Kołodziejski (PiS).

Przedstawiciele PiS wskazywali, że przez złą dotychczasową politykę Struzika Mazowsze ma mniej pieniędzy z UE. Wskazywali na Warszawę, która ich zdaniem powinna być "wyłączona" z województwa przy rozdzielaniu pieniędzy ze Wspólnoty. "Mamy mniej środków z UE przez te mityczne bogactwo Mazowsza" - ocenia PiS.

Na początku posiedzenia sejmiku V kadencji nowo wybrani radni otrzymali zaświadczenia o wyborze. Następnie odbyło się ślubowanie.

W trakcie czwartkowego posiedzenia radni wybrali też Ludwika Rakowskiego (PO) na przewodniczącego sejmiku. Rakowski w poprzedniej kadencji też pełnił tę funkcję. Otrzymał on 28 głosów. Struzik, który w imieniu koalicji PO-PSL przedstawił jego kandydaturę podkreślił, że Rakowski jest doświadczonym samorządowcem.

Poparcia radnych na stanowisko przewodniczącego sejmiku nie uzyskała za to zgłoszona przez PiS kandydatura Teresy Wargockiej (18 głosów).

Postanowieniem komisarza wyborczego na czwartkowym posiedzeniu sejmiku wybierany był jeden wiceprzewodniczący sejmiku. W głosowaniu została nim Bożenna Pacholczak z PSL. Uzyskała 29 głosów. Na następnym posiedzeniu sejmiku wybrani zostaną kolejni dwaj wiceprzewodniczący.

Mimo że wybory do sejmiku Mazowsza wygrało PiS, które na 51 mandatów zdobyło 19, większość dającą władzę w sejmiku mają PO i PSL - razem dysponują bowiem 31 mandatami (PSL wprowadziło 16 przedstawicieli, a PO 15). Jeden mandat ma SLD. (PAP)