Awaria elektrowni na Ukrainie - reaktor bezpiecznie wyłączony

Awaria elektrowni na Ukrainie - reaktor bezpiecznie wyłączony
EPA/SERGEI SUPINSKY

MAEA, powołując się na ukraiński inspektorat nuklearny, poinformowała też, że zamknięcie reaktora nie spowodowało uwolnienia żadnych materiałów radioaktywnych.

Do incydentu doszło na południowym wschodzie kraju; władze zapewniły jednak natychmiast, że reaktory są bezpieczne, a elektrownia niebawem wznowi pracę.

Awaria nastąpiła w trzecim bloku energetycznym - przekazał na konferencji prasowej w Kijowie minister energetyki i przemysłu węglowego Wołodymyr Demczyszyn.

"Nie ma żadnego zagrożenia. Awaria nastąpiła w trzecim bloku, w systemie wydawania energii doszło do zwarcia. Nie jest to w żaden sposób związane z procesem produkcji. Blok wznowi pracę w piątek. Nie ma żadnych problemów z reaktorem" - oświadczył.

Francuski instytut odpowiedzialny za bezpieczeństwo nuklearne IRSN poinformował po południu, że nie wykrył żadnego wycieku radioaktywnego.

"Mamy czujniki uplasowane na dachu francuskiej ambasady w Kijowie, a ambasada nie dała nam znać, że dzieje się coś niepokojącego" - powiedział specjalny przedstawiciel IRSN na Europę Środkową i Wschodnią Michel Chouha. "Gdyby doszło do jakiegoś wypadku, wiedzielibyśmy o tym" - dodał.

Awaria nastąpiła najprawdopodobniej 28 listopada w bloku energetycznym nr 3 o mocy 1000 MW. Tego dnia zaporoska elektrownia odłączyła blok od systemu energetycznego kraju, co wywołało problemy z dostawami prądu.

Zaporoska Elektrownia Atomowa to największy tego typu obiekt w Europie. Składa się z sześciu reaktorów jądrowych.

(PAP)