Sawicki oburzony na czeskie kontrole polskiej żywności

Sawicki oburzony na czeskie kontrole polskiej żywności
PAP/Tomasz Gzell

Sawicki odniósł się do wydania przez Czechów specjalnej instrukcji o nadzwyczajnych kontrolach żywności importowanej z Polski. Podkreślił, że działania czeskich służb naruszają podstawowe normy europejskiego, wzajemnego zaufania w relacjach wewnątrz UE - poinformowało we wtorek w komunikacie ministerstwo rolnictwa.

Podczas rozmowy Jureczka powiedział Sawickiemu, że instrukcja została przygotowana bez jego wiedzy. Zobowiązał się przesłać do Polski dane o kontrolowaniu w Czechach żywności sprowadzanej z całej UE i zapewnił, że poziom kontroli polskiej żywności jest zdecydowanie mniejszy niż z pozostałych państw.

Czeski minister poprosił też Sawickiego o rozmowę podczas najbliższego posiedzenia unijnej rady ministrów ds. rolnictwa. Spotkanie odbędzie się 15 grudnia br. w Brukseli.

Specjalna instrukcja, którą otrzymały czeskie służby, wydana przez dyrektora Departamentu Kontroli Laboratoryjnej i Certyfikatów Państwowej Inspekcji Rolnej w Czechach Jindrzicha Pokorę, zaleca szczególnie dokładne kontrolowanie artykułów spożywczych pochodzących z Polski. Wymienione są w niej konkretne towary, na które inspektorzy mają zwrócić szczególną uwagę, m.in.: owoce i warzywa (w szczególności jabłka), mięso i wyroby mięsne, mleko i nabiał, ryby oraz ich przetwory.

Instrukcja określa też konkretne parametry, jakie powinny być sprawdzane w każdej grupie produktów i wskazuje konkretne osoby odpowiedzialne za przeprowadzanie analiz laboratoryjnych w Pradze i Igławie (Jihlavie).

Akcja nadzwyczajnej kontroli polskich produktów została opatrzona również specjalnym kodem (Z21), który ma być używany przez inspektorów w czasie wykonywania pracy.

"Od dawna iskrzyło z Czechami. To jest spowodowane m.in. względami politycznymi. Jeden z ważnych polityków postanowił, że wyprze świetnej jakości polską żywność z czeskiego rynku. Podjęliśmy w tej sprawie stosowne działania" - mówił w poniedziałek dziennikarzom w Warszawie szef resortu gospodarki Janusz Piechociński.

W poniedziałek wieczorem specjalne oświadczenie wydał rzecznik Państwowej Inspekcji Rolnej Pavel Koprziva. Potwierdza on autentyczność instrukcji, ale zarzuca polskim mediom, że zdania dotyczące kontroli polskich produktów były wyrwane z kontekstu.

Czechy są trzecim co do wielkości odbiorcą naszej żywności. Wartość eksportu do Czech za trzy kwartały tego roku osiągnęła ok. 1 mld euro.

Polskie artykuły spożywcze od przeszło dwóch lat spotykają się w Czechach z dyskryminacją i fałszywymi oskarżeniami. Do tej pory otwartą walkę z polskimi rolnikami prowadzili przede wszystkim czescy producenci żywności oraz jednoczące ich organizacje. Z kolei resort rolnictwa oficjalnie starał się zachować bezstronność. (PAP)