Ukraina już nie chce być pozablokowa

Ukraina już nie chce być pozablokowa
PAP/EPA

„Pozablokowy status Ukrainy (…) okazał się nieefektywny w kontekście zapewnienia bezpieczeństwa państwa przed agresją z zewnątrz” – głosi wyjaśnienie do przyjętych we wtorek zmian, które poparło 303 deputowanych w liczącej formalnie 450 osób Radzie Najwyższej.

„Agresja Federacji Rosyjskiej, dokonana przez nią bezprawna aneksja Autonomicznej Republiki Krymu, prowadzona przeciwko naszemu państwu tzw. wojna hybrydowa, ingerencja wojskowa we wschodnich regionach Ukrainy, nieustająca polityczna, gospodarcza i informacyjna presja ze strony Rosji każą nam poszukiwać bardziej efektywnych gwarancji niepodległości, suwerenności, bezpieczeństwa i jedności terytorialnej Ukrainy” – czytamy.

Zgodnie z uchwalonymi zmianami do Ustawy o polityce wewnętrznej i zagranicznej włączono zapis o wzmocnieniu współpracy z NATO „dla osiągnięcia kryteriów niezbędnych dla uzyskania członkostwa w tej organizacji.

W Ustawie o podstawach bezpieczeństwa Ukrainy znalazły się słowa dotyczące priorytetowych interesów narodowych kraju: integracji z europejską polityczną, gospodarczą i prawną przestrzenią w celu uzyskania członkostwa w UE i w NATO.

Ukraińscy deputowani poparli we wtorek w głosowaniu zmiany na rzecz rezygnacji ze statusu państwa poza blokami militarnymi, zaproponowane parlamentowi przez prezydenta Petra Poroszenkę w ub. tygodniu, tuż po zakończeniu jego dwudniowej wizyty w Polsce.

Zrzeczenie się przez Ukrainę statusu kraju pozablokowego Poroszenko zapowiadał w ub. środę występując w parlamencie w Warszawie.

Ukraina zrezygnowała z dążeń do członkostwa w NATO w pierwszych miesiącach rządzenia obalonego w lutym bieżącego roku prezydenta Wiktora Janukowycza.

Uchwalona w lipcu 2010 roku Ustawa o zasadach polityki wewnętrznej i zagranicznej wykreśliła z nich dążenie do wejścia do NATO. W ustawie była mowa o "utrzymaniu przez Ukrainę polityki pozablokowości", co oznacza "nieuczestniczenie w sojuszach wojskowo-politycznych", a więc i w NATO. Zawarto w niej jednocześnie sformułowanie o kontynuowaniu "konstruktywnego partnerstwa" z Sojuszem Północnoatlantyckim.

"Wydarzenia ostatniego roku w sposób istotny zmieniły nas i nasz światopogląd. Musimy zupełnie inaczej patrzeć na relacje międzypaństwowe i zobowiązania międzynarodowe" - zaznaczył ukraiński prezydent w Warszawie. Ukraina "de facto jest w stanie wojny", ponieważ Rosja "doprowadziła do aneksji Krymu", działają też ugrupowania zbrojne, które są podporządkowane Rosji. Jest to działanie, które ma charakter ofensywny, i to nas niepokoi – mówił Poroszenko.

Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg powiedział na początku grudnia, że Ukraina jeśli zechce, to może złożyć wniosek o członkostwo w NATO, a Sojusz oceni, czy kraj ten spełnia konieczne warunki.

Z Kijowa Jarosław Junko (PAP)