Chiny walczą z Google'm

Chiny walczą z Google'm
CC BY 3.0

Według tej agencji chińska internetowa grupa wspierania wolności wypowiedzi GreatFire.org podała, iż znaczna liczba adresów Gmail w Chinach została w piątek odcięta i - jak twierdzą użytkownicy sieci - stan ten w poniedziałek utrzymywał się.

"Sądzę, że rząd próbuje po prostu rozszerzyć eliminowanie obecności Google'a w Chinach i nawet osłabić jego zamorski rynek" - powiedział posługujący się pseudonimem członek GreatFire.org. Jak zaznaczył, wielu użytkowników Gmail mogło utracić kontakt ze swymi chińskimi klientami i "wielu ludzi spoza Chin może zostać zmuszonych do rezygnacji z Gmail".

Google zaobserwował w piątek znaczny spadek aktywności łącz Gmail z Chinami. "Dokonaliśmy sprawdzenia i po naszej stronie nie ma żadnych usterek" - napisał w swym e-mailu rezydujący w Singapurze rzecznik koncernu Google.

Komunistyczne władze Chin sprawują ścisłą kontrolę nad internetem, do czego wykorzystują nie mający sobie równego w świecie pod względem wyrafinowania technicznego instrument cenzorski, nazywany powszechnie chińskim Wielkim Firewallem (Great Firewall) - przez analogię do historycznego Wielkiego Muru (w języku angielskim - Great Wall).

Funkcjonowanie niemal wszystkich świadczonych przez koncern Google usług zaczęło się w Chinach wyraźnie pogarszać w okresie poprzedzającym 25. rocznicę krwawego stłumienia prodemokratycznych protestów na pekińskim Placu Tiananmen 4 czerwca 1989 roku. (PAP)