"Charlie Hebdo": będziemy kontynuować

Charlie Hebdo: będziemy kontynuować
PAP/EPA

"Będziemy kontynuować; zapadła decyzja o publikacji w przyszłym tygodniu. Wszyscy się zgodzili" - powiedział Pelloux. "Zrobimy to sami, poradzimy sobie" - dodał, wyjaśniając, że biura tygodnika nie będą dostępne z powodu trwającego dochodzenia.

"To bardzo trudne. Jesteśmy wszyscy z naszym bólem, smutkiem, lękiem, ale trzeba to zrobić, ponieważ głupota nie powinna wygrać. Charb (Stephane Charbonnier, jeden z zabitych rysowników-PAP) zawsze mówił, że pismo powinno wychodzić za wszelką cenę" - powiedział Pelloux.

Ze swej strony redaktor naczelny "Charlie Hebdo" Gerard Biard powiedział, że reszta zespołu zbierze się w sprawie kolejnego numeru, ale nie wiadomo, jaką formę będzie miała przyszłotygodniowa publikacja.

Z kolei prawnik tygodnika Richars Malka powiedział, że kolejne wydanie będzie miało nakład 1 mln egzemplarzy i osiem stron objętości. Zwykły nakład wynosił 60 tys. Według agencji AFP pismo ostatnio miało trudności - sprzedawało około 35 tysięcy egzemplarzy.

12 osób, w tym pięciu rysowników "Charlie Hebdo", a także dziennikarz i ekonomista Bernard Maris zostało zastrzelonych przez napastników, którzy wdarli się w środę do siedziby pisma. Zabójcy - bracia Said i Cherif Kouachi - wciąż nie zostali zatrzymani. Po zamachu według świadków mówili, że "pomścili proroka". "Charlie Hebdo" opublikował w 2005 roku duńskie karykatury Mahometa, które wywołały wzburzenie w krajach islamskich. Jego satyra wymierzona była także w inne religie i w polityków. (PAP)