Hołowczyc siódmy na 5. etapie

Hołowczyc siódmy na 5. etapie
PAP/EPA

Etap wygrał Rosjanin Władimir Wasiliew. Drugie miejsce wywalczył Saudyjczyk Yazeed Al-rajhi, wolniejszy od zwycięzcy tylko o 20 sekund, a trzecie Amerykanin Robby Gordon - strata 1.25.

Na czwartej pozycji na mecie zameldował się lider klasyfikacji kierowców samochodów Katarczyk Nasser Al-Attiyah, który stracił do Rosjanina 3.24.

Wasiliew, zdobywca Pucharu Świata w rajdach terenowych w 2014 roku, w Dakarze jedzie Mini All4 Racing w jednym zespole z Hołowczycem. 45-letni Rosjanin mieszkający na stałe w Sankt Petersburgu, objął prowadzenie po starcie, później spadł na drugą pozycję za Saudyjczyka, ale w końcówce zdecydowanie przyśpieszył i zdołał dowieźć zwycięstwo do mety, minimalnie wyprzedzając Al-rajhiego.

Hołowczyc od startu utrzymywał się w czołówce, na mecie był wolniejszy od Rosjanina o niespełna 9 minut. Olsztynianin w klasyfikacji generalnej awansował na czwarte miejsce. 

Udało się dojechać do mety Markowi Dąbrowskiemu, którego toyota złamała półoś, ale stracił ponad 4 godziny na czwartkowym etapie (zajął 72 miejsce). Załoga Dąbrowski-Powell spadła na 40 pozycję w klasyfikacji generalnej.

Nie jedzie już Francuz Guerlain Chicherit. Na 3 km trasy jego Buggy zapaliło się. Załodze udało się pożar komory silnikowej ugasić, ale uszkodzenia były zbyt poważne i jazdy nie można było kontynuować.

Wycofał się także słynny Hiszpan Carlos Sainz. Rajdowy mistrz świata w 1990 i 1992 roku, a w 2010 triumfator Rajdu Dakar wielokrotnie dachował w końcówce etapu, a jego Buggy zostało kompletnie zniszczone. (PAP)