Zabójca policjantki powiązany ze sprawcami ataku na "Charlie Hebdo"

Zabójca policjantki powiązany ze sprawcami ataku na Charlie Hebdo
PAP/EPA

"Najnowsze postępy dochodzenia pozwoliły ustalić związek" między trzema podejrzanymi - powiedziały te źródła agencji AFP, nie podając żadnych szczegółów.

Do tej pory francuskie władze utrzymywały, że między tymi wydarzeniami "nie ma żadnego związku". Mimo to w czwartek śledztwo w sprawie strzelaniny w Montrouge, na południowych przedmieściach stolicy Francji, przekazano służbom odpowiedzialnym za terroryzm.

Według agencji Reutera, która powołuje się na swoich informatorów, wszyscy podejrzani należeli do jednej komórki dżihadystycznej, która dekadę temu wysyłała młodych francuskich ochotników do walki w Iraku przeciwko siłom amerykańskim. W 2008 roku jeden z braci, podejrzanych o masakrę w redakcji "Charlie Hebdo" - Cherif Kouachi - został w związku z tą sprawą skazany na więzienie. Podejrzany z Montrouge został z kolei skazany w 2010 roku za rolę w planowanym uwolnieniu z więzienia Smaina Aita Alego Belkacema, byłego członka algierskiej organizacji Zbrojna Grupa Islamistyczna (GIA), skazanego na dożywocie za podłożenie bomby w paryskiej stacji kolejki podmiejskiej przy Muzeum d'Orsay w 1995 roku. Z kolei wobec Cherifa Kouachiego tę sprawę umorzono z braku dowodów.

Sprawca czwartkowej strzelaniny w Montrouge ubrany był w kamizelkę kuloodporną i uzbrojony w pistolet oraz karabin maszynowy. Otworzył ogień do funkcjonariuszy; zginęła policjantka, a inny funkcjonariusz został ciężko ranny. Źródła zbliżone do sprawy przekazały AFP, że w piątek rano podejrzany o zabójstwo policjantki został zidentyfikowany. W jego najbliższym otoczeniu dokonano dwóch zatrzymań.

Do strzelaniny doszło dzień po zamachu w siedzibie satyrycznego tygodnika "Charlie Hebdo", znanego m.in. z publikacji karykatur proroka Mahometa. Zginęło tam 12 osób, w tym znani rysownicy i dwaj policjanci. Władze informują, że w piątek trwa operacja mająca na celu zneutralizowanie domniemanych zamachowców, braci Saida i Cherifa Kouachi, którzy zabarykadowali się z zakładnikiem w budynku na północy wschód od Paryża. (PAP)