Dakar: Hołowczyc czwarty na 7. etapie

Dakar: Hołowczyc czwarty na 7. etapie
PAP/EPA

W sobotę z Iquique w Chile wystartowało 80 załóg spośród 136, które 4 stycznia w Buenos Aires rozpoczęły rywalizację. Do pokonania miały 717 km, w tym odcinek mierzony na dystansie 321 km. Najszybciej, w 3:31.18, przejechał go Mini All4 Racing Terranova z Bernardo Graue. Niespełna trzy minuty po nich metę w Uyuni, słynącej z sąsiedztwa z największą na świecie solną pustynią (powierzchnia ponad 10 tys. km kw.), położoną na wysokości 3653 m n.p.m., osiągnął Hołowczyc z mieszkającym w Warszawie pilotem Xavierem Panserim.

Polsko-francuska załoga Lotto Team pozostała na czwartej pozycji w klasyfikacji generalnej, ale zbliżyła się na 54 minuty do liderów - Al-Attiyaha i Francuza Matthieu Baumela.

"Za nami pierwsza część maratonu. Poszło nam całkiem nieźle. Początek odcinka był bardzo szybki i techniczny. Potem zaczął padać deszcz, następnie grad i zrobiło się bardzo ślisko. W pewnym momencie forsowaliśmy rzekę, która cały czas przybierała. Chyba byliśmy ostatnią załogą, której to się udało. Reszta musiała szukać objazdu" - przekazał Hołowczyc.

W drugiej części odcinka zupełnie zmienił się krajobraz, kierowcy jechali wąskimi, górskimi ścieżkami i wznieśli się na wysokość 3500 m.

"Głowa bardzo boli, a musimy zrobić sami cały przegląd auta. Na szczęście nie złapaliśmy żadnego kapcia, więc mamy nadal trzy nowe opony z zapasu. Czwartą pewnie dostaniemy od któregoś z kolegów. W niedzielę to dopiero będzie poważny etap..." - dodał olsztynianin.

W Boliwii dodatkową trudnością dla uczestników rajdu były obfite opady deszczu i rwące rzeki. W jednej z nich samochód mogli utopić Marek Dąbrowski i Brytyjczyk Mark Powell, którzy ukończyli odcinek specjalny na 28. miejscu.

"Z takimi warunkami w tegorocznym Dakarze jeszcze się nie spotkaliśmy. Połowę stawki, w tym nas, dopadł bardzo silny deszcz. Rzeki wezbrały, na zboczach leżał śnieg. Bardzo ciężko było przejechać. Musieliśmy szukać innej drogi, bo roadbook wskazywał jazdę po rzece, w której było tyle wody, że byśmy tam na pewno zostali. Znaleźliśmy szlak, prowadzący przez rwące potoki, ale o kamienistym podłożu, więc udało nam się wrócić na trasę" – powiedział warszawiak.

Dakar to rajd pełen skrajności. Po rywalizacji na gorącej pustyni w sobotę załoga Orlen Team napotkała na trasie prawdziwie zimową scenerię.

"W tej imprezie trzeba zmierzyć się ze wszelkimi rodzajami podłoża, ze skrajnymi warunkami. Piach, skały, woda – wszystko tu jest. Nawet śnieg. Dakar w Ameryce Południowej jest i na pustyni, i w górach. Pokonując przełęcze przejeżdżamy na wysokości 4000-5000 m n.p.m., tam już jest praktycznie zima" – dodał Dąbrowski.

Sobota była dla kierowców motocykli i quadów dniem odpoczynku u wybrzeży Oceanu Spokojnego. Natomiast ścigały się załogi samochodów i ciężarówek. W obu kategoriach po raz pierwszy w formule maratonu. Zawodnicy nie mogą korzystać ze swojego serwisu, jak również nie mają dostępu do części zapasowych poza tymi, które wiozą ze sobą. Do tej pory etapy maratońskie dotyczyły motocyklistów i quadowców.

W niedzielę na trasę wyruszą wszyscy zawodnicy. Motocykliści i quadowcy podążać będą w ślad za samochodami i ciężarówkami do Uyuni, zaś ci ostatni wrócą do Iquique, gdzie w poniedziałek będą mieli dzień odpoczynku.

Jednoślady i quady mają w niedzielę przed sobą tę samą trasę, którą w sobotę pokonały samochody. Te zaś przejadą 805 km, w tym aż 781 km OS-u i tylko 24 km dojazdówki.

Wyniki siódmego etapu Iquique (Chile) - Uyuni (Boliwia); 717 km, OS 321 km:

samochody

1. Orlando Terranova, Bernardo Graue (Argentyna/Mini All4 Racing) 3:31.18

2. Yazeed Al-Rajhi, Timo Goettschalk (Arabia Saud., Niemcy/Toyota Hilux) strata 2.20

3. Bernhard ten Brinke, Tom Colsoul (Holandia, Belgia/Toyota Hilux) 2.28

4. Krzysztof Hołowczyc, Xavier Panseri (Polska, Francja/Mini All4 Racing) 2.57

...

28. Marek Dąbrowski, Mark Powell (Polska, Wielka Brytania/Toyota Hilux) 52.20

48. Piotr Beaupre, Jacek Lisicki (Polska/BMW X3 CC) 2:11.38

 

po siedmiu etapach

1. Nasser Al-Attiyah, Matthieu Baumel (Katar, Francja/Mini All4 Racing) 23:11.50

2. Giniel De Villiers, Dirk Von Zitzewitz (RPA, Niemcy/Toyota Hilux) strata 8.14

3. Yazeed Al-Rajhi, Timo Goettschalk (Arabia Saudyjska, Niemcy/Toyota Hilux) 21.16

4. Krzysztof Hołowczyc, Xavier Panseri (Polska, Francja/Mini All4 Racing) 54.02

...

29. Marek Dąbrowski, Mark Powell (Polska, Wielka Brytania/Toyota Hilux) 8:29.41

31. Piotr Beaupre, Jacek Lisicki (Polska/BMW X3 CC) 8:45.05

(PAP)