Związkowcy z JSW powołali komitet protestacyjno-strajkowy

Związkowcy z JSW powołali komitet protestacyjno-strajkowy
PAP/Andrzej Grygiel

"Przygotowywana akcja protestacyjno-strajkowa wynika też wprost z prowadzonego zgodnie z prawem sporu zbiorowego dotyczącego nieprzestrzegania prawa pracy przez pracodawcę. Organizacje związkowe wielokrotnie wzywały Zarząd JSW SA, aby w stosunku do pracowników realizował zapisy prawa pracy wynikające z porozumienia zawartego przed upublicznieniem akcji JSW" - napisał w przesłanym PAP komunikacie rzecznik związków z JSW Piotr Szereda.

Zarząd spółki przygotował pakiet rozwiązań oszczędnościowych, którego celem jest ratowanie finansów firmy. Szefowie JSW proponują m.in. uzależnienie wypłaty nagrody rocznej od wyniku finansowego spółki, obniżenie deputatu węglowego i utrzymanie płac na poziomie z 2014 r. Liczą, że dzięki ograniczeniu górniczych przywilejów uda mu się zaoszczędzić kilkaset milionów złotych rocznie.

Związkowcy się na to nie zgadzają i oświadczyli, że nie chcą uczestniczyć w rozmowach na temat pakietu. "Najłatwiej obniżyć wynagrodzenia pracownikom, to można zrobić jednym podpisem. Zamiast tego zarząd powinien skupić się na poprawie funkcjonowania firmy" - powiedział PAP Szereda.

Związkowcy - choć deklarują wolę prowadzenia rozmów na temat kondycji firmy - uważają też, że strona społeczna nie może zawierać porozumień z obecnym pracodawcą, ponieważ wiarygodność porozumień byłaby "wątpliwa". Dlatego odmawiają uczestnictwa w negocjacjach.

Akcja protestacyjno-strajkowa ma być też wyrazem wsparcia protestu górników Kompani Węglowej, protestujących przeciwko rządowemu planowi naprawczemu tej spółki. Także związkowcy z JSW uważają, że należy opracować i wdrożyć, w porozumieniu ze stroną społeczną, programu dla całego górnictwa węgla kamiennego w Polsce.

Proponowany przez zarząd JSW pakiet oszczędnościowy obejmuje m.in. rozłożenie na raty płatności nagrody rocznej - tzw. 14. pensji - za rok 2014, uzależnienie wypłaty nagrody w kolejnych latach od wyniku finansowego firmy oraz obniżenie wymiaru deputatu węglowego.

Szefowie JSW chcą wprowadzić sześciodniowy tydzień pracy w kopalniach, przy równoczesnym pięciodniowym tygodniu pracy pracownika, a także zaprzestać wypłaty dodatku do wynagrodzenia i zasiłku chorobowego za czas niezdolności do pracy wskutek choroby.

Wśród innych propozycji znalazła się też m.in. likwidacja dopłaty do przewozów pracowniczych i utrzymanie stawek płac zasadniczych w 2015 roku na poziomie z roku 2014. Zarząd chce też zaproponować związkom podjęcie kroków, które ograniczą liczbę pracowników posiadających uprawnienia emerytalne.

Z propozycjami oszczędnościowymi JSW od początku stanowczo nie zgadzają się związkowcy, w październiku zorganizowali w kopalniach referendum w sprawie odwołania zarządu (zdecydowana większość była "za").

Władze firmy odpowiadały, że referendum było nielegalne i nie może mieć wpływu na skład zarządu. Jastrzębska Spółka Węglowa podobnie jak inne górnicze firmy boryka się z poważnymi kłopotami w dobie kryzysu branży. Choć jest w znacznie lepszej sytuacji niż np. Kompania Węglowa i w trzecim kwartale poprzedniego roku zanotowała niewielki zysk, cały ubiegły rok zamknie stratą.

Szukając oszczędności, we wrześniu ub.r. JSW podjęła uchwałę w sprawie likwidacji uprawnień emerytów do bezpłatnego węgla od początku 2015 r. Podobną decyzję podjęła KW, ale na skutek tysięcy pozwów skierowanych przez emerytów do sądów, w grudniu wycofała się z tego pomysłu.

(PAP)