Kolejny dobry mecz Gortata - Wizards pokonali Chicago Bulls

Kolejny dobry mecz Gortata - Wizards pokonali Chicago Bulls
PAP/EPA

W obecności kompletu 21 498 widzów „Czarodzieje” wygrali w środę piąte kolejne spotkanie z Bulls w United Center, licząc trzy mecze w fazie play off minionego sezonu.

Polski środkowy grał 32 minuty i był – wraz z kolegą z zespołu Krisem Humphriesem - najlepiej zbierającym spotkania. Trafił pięć z siedmiu rzutów za dwa punkty i jeden z dwóch wolnych, zebrał osiem piłek w obronie i jedną w ataku, zanotował także blok, stratę i trzy faule.

Wszyscy zawodnicy pierwszej piątki gości mieli dwucyfrowe zdobycze punktowe: Paul Pierce – 22, John Wall – 21 i dziewięć asyst, Bradley Beal – 17 oraz Brazylijczyk Nene - 13 i osiem as.

Najwięcej dla „Byków" zdobyli Derrick Rose – 32 (jego rekord sezonu), Hiszpan Pau Gasol – 13 i 8 zb., Jimmy Butler – 13 oraz Taj Gibson i Czarnogórzanin Nikola Mirotic – po 12. W drugiej połowie gospodarze grali bez francuskiego środkowego Joakima Noaha, który doznał kontuzji kostki.

W poprzednich meczach z Chicago (91:99 i 102:86), rozegranych w Waszyngtonie, Gortat zdobywał odpowiednio 14 i 21 punktów oraz 11 i 13 zbiórek, będąc wyróżniającym się graczem na parkiecie. Teraz do double-double zabrakło mu jednej zbiórki, ale także miał duży udział w sukcesie zespołu.

Szczególnie w trzeciej kwarcie, którą jego drużyna rozpoczynała przy prowadzeniu rywali 50:44, a kończyła przy korzystnym dla siebie wyniku 76:69. Polak w tych 12 minutach zdobył 10 punktów przy stuprocentowej skuteczności z gry, pewnie trafiając spod kosza po dwójkowych akcjach bądź z półdystansu. Miał też sześć zbiórek.

„Czarodzieje” jeszcze w tym sezonie nie przegrali meczu, prowadząc po 36 minutach. Środowe spotkanie było 24. takim przypadkiem. W czwartej kwarcie ekipa trenera Randy'ego Wittmana nie oddała prowadzenia nawet na chwilę, chociaż gospodarze zbliżyli się na jeden punkt (83:82).

W końcówce goście uzyskali najwyższe prowadzenie (102:91) po rzucie z dystansu Nene. W jednej z kolejnych akcji pod własnym koszem Gortat zablokował najlepszego w zespole gości Rose’a.

Polak przekroczył w środę liczbę 4600 punktów zdobytych w sezonie zasadniczym NBA. W 477 rozegranych meczach ma ich obecnie 4610.

Z 23 spotkań w sezonie, w których ich rywale nie przekroczyli 100-punktowej zdobyczy "Czarodzieje" wygrali 22.

Z dorobkiem 27 zwycięstw i 12 porażek drużyna z Waszyngtonu jest wiceliderem Konferencji Wschodniej, za Atlanta Hawks (31-8), a przed Toronto Raptors (26-12) i Chicago (26-14).

Teraz czeka Wizards dwumecz z ósmym zespołem Wschodu Brooklyn Nets (16-23) - w piątek u siebie i nazajutrz na wyjeździe. (PAP)