Rośnie liczba zabitych i rannych w ostrzale Mariupola

Rośnie liczba zabitych i rannych w ostrzale Mariupola
PAP/EPA/SERGEY VAGANOV

"Piętnaście osób zginęło, a 46 odniosło obrażenia, w tym 12-letnia dziewczynka" - przekazał resort w komunikacie.

W ostrzale blokad utworzonych przez ukraińską armię wokół Mariupola, miasta w obwodzie donieckim, zginął też jeden żołnierz, a inny został ranny - podał sztab generalny.

Poprzedni bilans mówił o 10 zabitych na skutek ostrzału prowadzonego przez prorosyjskich separatystów. Informację tę podał na swoim Facebooku Wiaczesław Abroskin, lojalny wobec władz w Kijowie naczelnik milicji w obwodzie donieckim.

Armia ukraińska sprecyzowała, że chodziło o "rebeliancki ostrzał prowadzony z systemu rakietowego Grad" i że w ataku zniszczone zostały budynki mieszkalne.

Na zdjęciach udostępnionych przez lokalne portale internetowe widać ogień i czarny dym unoszący się nad gęsto zaludnioną dzielnicą miasta. Cytowany przez AFP mieszkaniec powiedział, że nie działały telefony komórkowe.

Przed kilkoma dniami rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy Andrij Łysenko mówił, że separatyści "znacznie zaktywizowali" ostrzał w regionie Mariupola.

Władze miasta uspokoiły jednak w sobotę, że w jego okolicach "nie zauważono żadnej aktywności wojskowej", oraz zaapelowały do mieszkańców o zachowanie spokoju.

Mariupol to strategiczny port, leżący na jedynej drodze lądowej między Rosją a okupowanym przez nią Krymem, ok. 60 km na zachód od rosyjskiej granicy i ok. 40 km od zajętego przez separatystów Nowoazowska. Ukraińcy obawiają się, że jeśli Rosja otwarcie zaatakuje ich kraj, to główną ofensywę przypuści właśnie w tym regionie.

(PAP)