Huczne powitanie piłkarzy ręcznych

Na warszawskim Okęciu zgromadziło się kilkuset kibiców, którzy zajęli pół hali przylotów i górny taras. Przeważała młodzież ubrana w biało-czerwone szaliki i czapki. Jednak nie brakowało również rodzin z dziećmi.

Na stołeczne lotnisko przybyła również grupa dziewcząt z MKS Ochota trenująca na co dzień w szkole sportowej - Gimnazjum nr. 17. Były one ubrane w koszulki z nadrukiem "Kocham ręczną - szczypiorniak na Orlikach".

Fani mogli czuć się jednak rozczarowani, ponieważ działacze Związku Piłki Ręcznej w Polsce zapowiadali huczne powitanie na lotnisku w Warszawie, gdzie wylądowała zaledwie garstka brązowych medalistów. Większość z nich poleciała do Katowic i Poznania. W Warszawie zabrakło też selekcjonera Michaela Bieglera.

"Witamy ich na wszystkich lotniskach Polski. Wybaczcie, że nie ma ich wszystkich wśród nas, ale nie było ich w domach ponad trzy tygodnie" - powiedział prezes ZPRP Andrzej Kraśnicki.

W odpowiedzi fani odpowiedzieli gromkimi okrzykami "dziękujemy", a potem odśpiewali "Sto lat".

Polscy piłkarze ręczni pokonali w niedzielę, w meczu o trzecie miejsce drużynę Hiszpanii. Zwyciężyli w emocjonującej dogrywce 29:28. To czwarty medal biało-czerwonych w tej imprezie. W 1982 i 2009 roku sięgnęli po brąz, a w 2007 roku wywalczyli srebro. Złoty medal zdobyli Francuzi, a srebrny gospodarze Katarczycy. (PAP)