Putin orędownikiem pokoju na Ukrainie?

Putin orędownikiem pokoju na Ukrainie?
PAP/EPA

"Prezydent jest poważnie zaniepokojony trwającymi działaniami bojowymi i rozlewem krwi. Wzywa wszystkie strony konfliktu do przerwania walk i wszelkich form przemocy" - powiedział Pieskow, którego cytuje agencja RIA-Nowosti.

Jego wypowiedź przytoczyła też agencja TASS. Przekazała ona również komentarz innego przedstawiciela Kremla, który, zastrzegając sobie anonimowość, oznajmił, że zgadza się z twardym stanowiskiem zajętym w Mińsku przez przedstawicieli Donbasu i z ich poniedziałkowymi oświadczeniami.

"Na tle tego, co się dzieje, na tle zakrojonych na szeroką skalę działań bojowych z ich logiką trudno się nie zgodzić. Ich twarde stanowisko można w pełni zrozumieć" - cytuje TASS kremlowskiego urzędnika.

Rozmówca agencji przypomniał, że w mińskich rozmowach uczestniczył także ambasador Rosji w Kijowie Michaił Zurabow. "Dołożył on wielu starań, aby nakłonić reprezentantów pospolitego ruszenia do kontynuowania negocjacji. Jednocześnie w obecnej sytuacji wszelki potencjał wpływu ma swoje granice" - podkreślił przedstawiciel Kremla. Mianem "pospolitego ruszenia" w Rosji określa się prorosyjskich rebeliantów walczących na wschodzie Ukrainy z siłami rządowymi.

W sobotę fiaskiem zakończyło się spotkanie w Mińsku grupy kontaktowej ds. kryzysu na Ukrainie (OBWE, Rosja, Ukraina). Było ono poświęcone wdrażaniu porozumienia pokojowego z września ubiegłego roku. Członek grupy, były prezydent Ukrainy Leonid Kuczma poinformował, że konsultacje zostały zerwane przez separatystów.

Z Moskwy Jerzy Malczyk (PAP)