Narada wojenna związków zawodowych

Związkowcy chcą rozmów "przy stole" z premier Ewą Kopacz.

"Chcemy rozwiązań systemowych, a nie pseudodialogu i rozwiązań doraźnych. Dlatego rozpoczęliśmy przygotowania do akcji czynnych, łącznie do wielkiej demonstracji w Warszawie, która nie będzie końcem, może będzie początkiem" - zapowiedział na konferencji Duda.

Dodał, że na bieżąco będą przekazywane informacje o protestach. "Jutro rozpoczynają się do nich przygotowania, rozpoczyna się akcja ulotkowa, skierowane nie tylko do członków związków, ale do społeczeństwa" - powiedział szef "S".

Jak argumentował Duda, działania związkowców to reakcja na "nierozwiązywanie problemów pracowniczych od wielu lat". "Skoro pani premier nie chce się z nami spotkać, to my mówimy krótko: żarty się skończyły" - zaznaczył Dauda. Postulaty związkowców to m.in. likwidacja tzw. umów śmieciowych i odmrożenie płac w budżetówce.

Szef OPZZ Jan Guz ocenił, że obecnie konieczne jest, by "wyeliminować wzrastającą falę protestów, by rząd polski, by pani premier siadła do stołu rozmów". "Nie możemy dłużej czekać jako ruch związkowy za zatrzaśniętymi drzwiami. Nie możemy dłużej czekać na realizacje naszych postulatów" - podkreślił. (PAP)