Fed Cup - A. Radwańska rozpocznie mecz z Rosją spotkaniem z Kuzniecową

Fed Cup - A. Radwańska rozpocznie mecz z Rosją spotkaniem z Kuzniecową
PAP/Jacek Bednarczyk

Zajmująca ósme miejsce w rankingu WTA Radwańska i sklasyfikowana o 19 pozycji niżej Kuzniecowa wyjdą na kort w Tauron Kraków Arenie o godz. 12. Dotychczas w oficjalnych konfrontacjach zmierzyły się 14 razy. Dziesięć z tych pojedynków wygrała starsza o cztery lata Rosjanka. Ostatni ich mecz - w ubiegłym roku w Madrycie rozstrzygnęła jednak na swoją korzyść Polka.

Następnie na kort wyjdą Urszula Radwańska (135. WTA) i Maria Szarapowa. Ich jedyna dotychczas konfrontacja miała miejsce sześć lat temu w Los Angeles i górą była wiceliderka światowej listy.

Dzień później rywalizacja również rozpocznie się w południe. Najpierw zmierzą się dwie najwyżej notowane zawodniczki obu ekip - Agnieszka Radwańska z Szarapową. Druga rakieta świata wygrała 11 z ich 13 meczów. Młodszą z krakowskich sióstr czeka z kolei pojedynek z Kuzniecową. Z jedynego w ich karierze spotkania Polka ma dobrze wspomnienia - w 2009 roku w Indian Wells wygrała w trzech setach.

Na zakończenie zaplanowano debel, do którego zgłoszone zostały Klaudia Jans-Ignacik i Alicja Rosolska oraz Anastazja Pawliuczenkowa z Witalią Diaczenko.

Jeśli trzy pierwsze pojedynki wygra jedna z ekip, cały mecz może zostać skrócony.

Polki na zwycięstwo w rywalizacji czołowych reprezentacji kobiecych czekają 24 lata, gdy pokonały Francuzki 2:1. Wówczas jednak w gronie elity rywalizowały aż 32, a nie osiem zespołów. Na najwyższym szczeblu rozgrywek biało-czerwone wystąpiły poprzednio w 1994 roku.

W Pucharze Federacji po raz pierwszy w historii dojdzie do konfrontacji Polska - Rosja. Najbliższe rywalki biało-czerwonych to czterokrotne triumfatorki tych zmagań (2004-05, 2007-08). W ostatnim czasie rzadko występowały w najsilniejszym składzie. W poprzedniej edycji przegrały w ćwierćfinale z Australijkami 0:4 i miejsce w elicie obroniły dzięki zwycięstwu nad Argentyną 4:0.

Zwycięzca krakowskiego pojedynku w półfinale trafi na lepszego w parze Niemcy - Australia. Pokonany powalczy w barażu o utrzymanie w elicie.

(PAP)