Eksperci badają Most Łazienkowski

Eksperci - jak powiedział Jóźwiak - od godz.9. trwać będą oględziny mostu. Według wiceprezydenta stolicy, na nienaruszony wygląda buspas, który znajduje się po obu skrajnych stronach mostu i - jeśli konstrukcja mostu nie ucierpiała - to zapewne on mógłby być najszybciej oddany do użytku dla komunikacji miejskiej - ale kiedy to będzie możliwe, będzie można stwierdzić po tym, gdy wypowiedzą się eksperci.

O ugaszeniu pożaru, który wybuchł w sobotę wieczorem poinformował w niedzielę rano PAP Michał Konopka ze stołecznej straży pożarnej.
Most będzie zamknięty do odwołania.

Jak informuje ZTM, w związku z pożarem i zamknięciem mostu, są utrudnienia w kursowaniu autobusów linii 138, 141, 143, 151, 182, 188, 502, 514, 520, 523, 525 i N25. Autobusy skierowano na trasę objazdową biegnącą obecnie m.in. al. Stanów Zjednoczonych, Wałem Miedzeszyńskim, mostem Poniatowskiego, ulicami Wioślarską, Solec i al. Armii Ludowej. Wyłączone zostały przystanki: Torwar, Wał Miedzeszyński oraz Kryniczna.

Jak powiedział dziennikarzom w niedzielę rano komendant miejski PSP w Warszawie st. bryg. Zbigniew Szczygieł, obecnie prowadzony jest monitoring mostu - strażacy sprawdzają, czy jest jeszcze jakieś zarzewie ognia i dogaszają małe ogniska.

Zaznaczył, że jest za wcześnie, by mówić o przyczynach pożaru. "Żadnych przyczyn nie możemy wykluczać, ale trzeba poczekać na dochodzenie, które będą prowadziły policja i prokuratura. Na razie nie można potwierdzić jednoznacznie żadnej przyczyny" - podkreślił.

Dodał, że o skali zniszczeń będzie można mówić po ocenie specjalistów. "Myślę, że konstrukcja stalowa mostu nie została naruszona, nawierzchnia mostu została w niektórych miejscach odkształcona" - powiedział.

Rzecznik Państwowej Straży Pożarnej st. bryg. Paweł Frątczak dodał, że na moście są trzy pasy w każdym kierunku, w sumie ma on szerokość ponad 27 metrów, przy czym najbardziej odkształcana została powierzchnia wewnętrznych pasów.

Frątczak powiedział, że pożar został ugaszony po 12 godzinach, nikt nie ucierpiał; w akcji brało udział 76 jednostek straży pożarnej, czyli prawie 150 strażaków. Na miejscu pozostają, zarówno z jednej i z drugiej strony Wisły, 23 zastępy, które monitorują sytuację.

Jak mówił wcześniej Frątczak, ze wstępnych informacji wynika, że mogły zapalić się deski, które były składowane pod mostem - pozostałości po pracach remontowych. W wyniku tego pożaru zapaliły się drewniane podesty techniczne, które są uzupełnieniem konstrukcji stalowej tego mostu.

Wysoka temperatura spowodowała również odkształcenie asfaltu na fragmencie jezdni. Most jest wykonany ze stali, spawany i nitowany, ale ma też - pod środkową częścią - elementy drewniane - podesty techniczne, które pozwalają m.in. na wygłuszenie mostu; znajdują się między nimi także instalacje ciepłownicza i gazowa - ta ostatnia została ze względów bezpieczeństwa odłączona.

Jak powiedział rzecznik PSP, to bardzo trudny rodzaj pożaru, bo gdy strażacy ugasili ogień w jednym miejscu, nowe zarzewia ognia pojawiały się w kolejnych fragmentach. Na miejscu pracowała też specjalna grupa ratownictwa wysokościowego strażaków, którzy schładzali konstrukcję mostu, podając wodę na fragmenty mostu niezajęte przez pożar po to, by się on nie rozprzestrzenił.

Most Łazienkowski został wybudowany w l. 1971-1974 - jest częścią Trasy Łazienkowskiej. Konstrukcja mostu wykonana jest z nitowanych i spawanych elementów stalowych. Most ma 423 m. długości. Jego podpory wykonane są z żelbetu. W 1975 r. miał miejsce podobny pożar, rozpoczął się jednak od strony lewobrzeżnej Warszawy - również palił się pomost techniczny znajdujący się pod jezdnią, zniszczona została nawierzchnia trasy.

(PAP)