Sprzed Torwaru ruszyła manifestacja rolników z OPZZ

Sprzed Torwaru ruszyła manifestacja rolników z OPZZ
PAP/Radek Pietruszka

Na czele marszu idzie m.in. szef Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych Rolników i Organizacji Rolniczych Sławomir Izdebski oraz była posłanka Samoobrony Renata Beger. Manifestujący mają biało-czerwone flagi, trąbki, a także transparenty, na których napisano m.in.: "Polacy na was głosowali, a obcy was kupowali i czynią to nadal" oraz "PSL likwidatorem rolnictwa".

W manifestacji bierze też udział wiceszef OPZZ Andrzej Radzikowski, przewodniczący Ruchu Oburzonych Piotr Rybak, a także grupy producentów trzody chlewnej.

Ok. godz. 10 również sprzed Torwaru wyruszyła manifestacja rolników z NSZZ "Solidarność" Rolników Indywidualnych. Protestujący przeszli już przed budynek Sejmu, gdzie chcą złożyć petycję. Kierują się przed KPRM w al. Ujazdowskich. Niosą transparenty, na których napisano m.in.: "Żeby Polska w siłę rosła, trzeba wodza, a nie osła" (z wizerunkiem ministra Marka Sawickiego na taczkach), a także "Frajer jest tylko jeden". Rolnicy niosą też zielone flagi NSZZ "S". Skandują "PSL i PO to dla Polski samo zło" oraz "Chłopi razem". Wśród manifestujących są też przedstawiciele Ligi Obrony Suwerenności.

Organizacje rolnicze zapowiadają ustawienie przed KPRM miasteczka namiotowego.

"Zielone miasteczko - czy to się pani premier będzie podobało, czy nie - i tak powstanie" - powiedział w środę szef OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych Sławomir Izdebski. Jak dodał, to, czy miasteczko powstanie na trasie przejazdu samochodów, będzie zależało od liczby uczestników. "Nie będziemy patrzeć na przepisy, takie czy inne. Rolnicy są zdeterminowani. Ta walka musi być wygrana, my musimy swoje wywalczyć" - dodał.

Dyrektor stołecznego Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Ewa Gawor mówiła wcześniej w środę, że jeżeli związkowcy rozbiją miasteczko wbrew przepisom prawa, "prawdopodobnie spotkają się z sankcjami ze strony zarządu drogi". "Tak jak w podobnych przypadkach zostaną sfotografowane te miejsca, sfilmowane i potem wyliczona ewentualna kara" - powiedziała Gawor.

Protestujący rolnicy domagają się odszkodowań za straty w uprawach spowodowane przez dziki oraz interwencji na rynkach wieprzowiny i mleka oraz zakazu sprzedaży ziemi cudzoziemcom. Izdebski podkreślał w poniedziałek, że protest zakończy się, jeżeli spełniony zostanie jeden z warunków związkowców: podpisane zostanie porozumienie, minister rolnictwa złoży rezygnację ze stanowiska lub zostanie zdymisjonowany.

Rząd we wtorek zgodził się na dodatkową pomoc dla rolników z woj. podlaskiego poszkodowanych przez dziki; przeznaczył na to 6,1 mln zł.

Rolnicy protestują w czwartek nie tylko w Warszawie, ale w całym kraju. W Wielkopolsce - w Gorzyniu na drodze nr 24 łączącej Poznań i Pniewy z województwem lubuskim, tam rolnicy zaczęli się gromadzić przed godziną 10. W ciągu dnia planowane są protesty także w dwóch miejscach na północy regionu: na drodze nr 11 w Gościejewie - między Obornikami a Chodzieżą, oraz w m. Podgaje na odcinku z Piły w kierunku Szczecinka i Chojnic.

Również w Podlaskiem w kilku miejscach kierowcy mogą spodziewać się w czwartek utrudnień w ruchu po drogach krajowych i wojewódzkich. Np. Samoobrona organizuje blokadę na drodze krajowej nr 8 w Suwałkach, a także w Szypliszkach, Piątnicy, Kuziach i Piszu (województwo warmińsko-mazurskie).

Jej akcje, których celem jest poparcie dla protestujących w Warszawie, rozpoczęły się o godz. 10 i potrwają do 15, a ich uczestnicy mają blokować ruch, chodząc po przejściach dla pieszych. Np. w Piszu kilkudziesięciu rolników od godz. 10 blokuje ruch na ul. Grunwaldzkiej, która jest fragmentem dróg krajowych nr 58 i 63. Mają przez ok. 4 godziny przechodzić po pasach dla pieszych, policja zorganizowała objazdy.

Blokady w Podlaskiem zapowiadane są też Dąbrówce Kościelnej oraz w Wiźnie, między Jeżewem Starym a Piątnicą.

Świętokrzyscy rolnicy wspierani przez przedstawicieli Krajowego Związku Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych planują protest w miejscowości Krzyż, na jednej z dróg wojewódzkich w powiecie kazimierskim. Dwugodzinna pikieta ma rozpocząć się o godz. 11. Protestujący będą przechodzili przez drogę, a co kilkanaście minut będą przepuszczali kierowców podróżujących trasą - zapowiedział przedstawiciel organizacji, Włodzimierz Wiertek.

Jak poinformował PAP Rafał Sułecki z zespołu prasowego mazowieckiej komendy policji, w czwartek utrudnień można się spodziewać na drodze krajowej nr 63 w Nurze (powiat ostrowski). Podobnie jak w środę, rolnicy będą w czwartek blokowali trasę do godz. 15. W Ceranowie i w Kosowie Lackim policjanci kierują ruch objazdami drogami powiatowymi nr 695 i 627. Od godz. 11 utrudnienia mogą pojawić także Makowie Mazowieckim, gdzie rolnicy zapowiedzieli przejazd kilkudziesięciu ciągników przed Starostwo Powiatowe.

(PAP)