Lider gangu mokotowskiego zatrzymany

Lider gangu mokotowskiego zatrzymany

Jak poinformowała w piątek PAP rzeczniczka CBŚP Katarzyna Balcer, "łowcy cieni" (policjanci z grupy poszukiwawczej – PAP) zatrzymali Waciaka na terenie Trójmiasta.

"Mężczyzna w grupie mokotowskiej odpowiadał za dystrybucję narkotyków. Ściśle współpracował m.in. z Arturem B. pseud. Artuś, zwanym królem kokainy, którego policjanci z – wówczas CBŚ - zatrzymali w 2012 r. w Hiszpanii" – dodała Balcer.

"Waciak" był poszukiwany listami gończymi wydanymi przez Prokuratury Apelacyjne w Lublinie i Krakowie. Zarzuca się mu kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą oraz wprowadzenie do obiegu znacznej ilości narkotyków.

"Ciąży nad nim też kara 12 lat więzienia, orzeczona przez Sąd Rejonowy w Ostrołęce. Nie wykonano jej bo uciekł i się ukrywał" – dodała Balcer.

Z ustaleń policjantów wynika, że Andrzej G. ukrywał się na terenie Francji. Do Polski przyleciał w grudniu 2014 r.; posługiwał się bułgarskimi dokumentami tożsamości.

Tzw. grupa mokotowska została rozbita pod koniec grudnia 2005 r. Funkcjonariusze ówczesnego CBŚ zatrzymali wtedy 17 osób. Gang – według śledczych – przez 10 lat napadał na tiry, handlował bronią i narkotykami (także na skalę międzynarodową), prał brudne pieniądze. Według policji grupa "Korka" systematycznie zawłaszczała strefy wpływów po tzw. grupie pruszkowskiej, wyrastając na najgroźniejszą w kraju. Gang zajmował się narkobiznesem, a zbrojne ramię grupy czerpało zyski ze ściągania haraczy i uprowadzeń.

Domniemany szef grupy - Andrzej H. pseud. Korek został m.in. skazany przez Sąd Okręgowy w Gdańsku za przemyt - wraz z pięcioma innymi osobami - 325 kg kokainy w styczniu 2003 roku. Kontrabanda wartości ok. 80 mln zł przypłynęła z Ameryki Południowej na holenderskim statku do portu w Gdyni. Andrzej H. nie przyznał się do winy i zeznał, że o przechwyceniu narkotyków dowiedział się z telewizji.

Zatrzymanie "Waciaka" to nie jedyny sukces "łowców cieni" w ostatnim czasie. Policjanci zatrzymali też Łukasza P. pseud. Szpon, członka grupy Rafała S. "Szkatuły". "Szpon" należał także do czołówki pseudokibiców jednego z warszawskich klubów piłkarskich, był członkiem grupy "Teddy Boys 95", odpowiedzialny za uprowadzanie członków "wrogich klubów" i – jak wynika ze śledztwa - łamanie im kości.

"Odpowie za udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz obrót narkotykami. Mógł wprowadzić do obrotu – jak wynika z ustaleń śledczych – ok. 300 kilogramów różnego rodzaju narkotyków" – dodała Balcer.

"Łowcy cieni" to policjanci z Centralnego Biura Śledczego Policji, tworzący elitarną, tajną komórkę. Na co dzień zatrzymują lub odnajdują tych przestępców, którzy na listach poszukiwawczych zajmują najwyższe miejsca i poszukiwani są często od wielu lat. (PAP)