Piechociński: walczą o swoje, a pogarszają opinię o rolnikach

Wicepremier pojawił się w piątek u protestujących przed KPRM rolników ok. godz. 12. "Mam prostą propozycję. Dzisiaj nie czas jest protestować, robić happeningi, czas jest na negocjacje, na dyskusję, na wymianę informacji. Wasza reprezentacja była tam kilkanaście minut, a to za krótko, żeby poznać to, co jest istotne dla sprawy, wymienić poglądy" - powiedział.

Piechociński zwrócił uwagę, że nie powinno być tak, że protestujący „walczą o swoje, a pogarszają opinię o rolnikach i wsi”.

Jako niedopuszczalne określił, niepotrzebne „stygmatyzowanie innych reprezentacji i organizacji związkowych”. „To naprawdę nie było potrzebne, żeby o tych, którzy zostali na sali mówić źle, bo wieś jest jedna, rolnicy są jedni. Jeśli twierdzicie, że wasz związek jest najlepszy, to udowodnijcie to w praktyce, przez kilka lat solidną, dobrą pozytywistyczną pracą" – dodał Piechociński.

Wicepremier i szef resortu gospodarki ponowił swoje propozycje kontynuowania rozmów. „Jeszcze raz proszę przekazać kierownictwu protestu, że liczymy bardzo na powrót waszego środowiska do rozmów” – powiedział.

Naprzeciwko KPRM przy Alejach Ujazdowskich rozstawiony jest namiot i kuchnia polowa. Rolnicy, z którymi rozmawiała PAP powtarzają, że zakończą protest dopiero wtedy, kiedy rząd spełni ich postulaty. Protestujący rolnicy domagają się odszkodowań za straty w uprawach spowodowane przez dziki, interwencji na rynkach wieprzowiny i mleka oraz zakazu sprzedaży ziemi cudzoziemcom.

W czwartek w Warszawie odbyły się dwie manifestacje rolników z NSZZ Rolników Indywidualnych "Solidarność" i OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych. Uczestniczyło w nich kilka tysięcy osób. Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi przekazało OPZZ RiOR memorandum z zaproszeniem do współpracy w zespołach eksperckich. Chodzi o zespoły, które zostały powołane do rozwiązania zgłaszanych przez rolników postulatów po ubiegłotygodniowych rozmowach organizacji związkowych i branżowych z ministrem rolnictwa Markiem Sawickim. W ubiegłotygodniowych rozmowach miał uczestniczyć Sławomir Izdebski z OPZZRiOR, ale po 15 minutach wyszedł z budynku.

Jak informuje resort rolnictwa, NSZZ "Solidarność" Rolników Indywidualnych oraz Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych Rolników i Organizacji Rolniczych nie biorą udziału w pracach tych zespołów.(PAP)