Komisja Europejska przyjęła strategię budowy unii energetycznej

Komisja Europejska przyjęła strategię budowy unii energetycznej
PAP/EPA

"To bez wątpienia najbardziej ambitny projekt w dziedzinie energii od czasu utworzenia Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali" - mówił w środę na konferencji prasowej w Brukseli wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Marosz Szefczovicz.

Zapowiedział zintegrowanie 28 krajowych rynków energii w jeden wspólny, a także przekształcenie systemu energetycznego UE w ciągu pięciu - czyli do końca kadencji obecnej KE.

W strategii wyliczono konkretne działania, które zostaną podjęte w najbliższych latach. Obejmują one m.in. budowę połączeń energetycznych, dywersyfikację źródeł energii i dróg przesyłu, opracowanie planów europejskich i regionalnych na wypadek kryzysu energetycznego, zmianę zasad dotyczących zawierania przez kraje UE umów z dostawcami energii, tak by KE kontrolowała je jeszcze przed podpisaniem, a także zwiększenie przejrzystości kontraktów komercyjnych.

Unijny komisarz ds. klimatu Miguel Arias Canete przypominał, że zawierane przez państwa kontrakty bez wcześniejszego ich przeglądu pod katem zgodności z prawem UE prowadziły niejednokrotnie do wszczęcia procedur o naruszanie przepisów unijnych. KE ma nadzieję, że stolice nauczone tymi doświadczeniami (zwłaszcza przypadkiem South Streamu) tym razem zgodzą się na wprowadzenie przeglądów umów międzypaństwowych, a także między przedsiębiorstwami, przed ich podpisaniem.

"Będziemy potrzebowali poparcia (państw członkowskich) w Radzie UE. To nie będzie łatwa praca" - przyznał Szefczovicz. Jednym z krajów, który już ogłosił swój sceptycyzm w tej sprawie są Węgry. Budapeszt nie chce, żeby Bruksela mieszała się do jego rozmów z Moskwą w sprawach energetycznych. "Wierzymy, że będziemy mieli wystarczająco dużo argumentów, żeby przekonać premiera Węgier" - ocenił wiceszef KE.

Szefczovicz zapowiedział też przygotowanie unijnej strategii dotyczącej gazu LNG (skroplonego), aby ułatwić i przyspieszyć jego dostawy do UE. W konsekwencji miałby się on stać tańszy. Obecnie cena tego dostarczanego tankowcami gazu przewyższa surowiec przesyłany przez rurociągi.

Ważnym elementem unii energetycznej ma być zwiększanie efektywności energetycznej. "Musimy fundamentalnie przemyśleć efektywność energetyczną i traktować ją jako źródło energii" - mówił wiceszef KE. Zwiększanie efektywności np. przez dodatkowe ocieplanie budynków przyczynia się do oszczędności energii. KE chce, by efektywność mogła być traktowana na takich samych zasadach jak zwieszanie zdolności wytwórczej w energetyce. W strategii zapowiedziano przegląd w tym i przyszłym roku legislacji tak, by wspierać cel jaki unia wyznaczyła sobie w tej sprawie na 2030 r.

KE chce też pracować z krajami członkowskimi, by umożliwiać dostęp do alternatywnych dostawców. W tym kontekście wymieniony jest południowy korytarz, którym ma popłynąć gaz do UE z regionu Morza Kaspijskiego.

Państwa takie jak Algieria, Turcja, Azerbejdżan, Turkmenistan, kraje Bliskiego Wschodu i Afryki mają się stać "strategicznymi partnerami" UE w dziedzinie energii. Z kolei Rosja nie jest już uznawana za takiego partnera. Dopiero gdy "okoliczności będą właściwe", UE ma rozważyć ukształtowanie na nowo relacji energetycznych z tym krajem. "Chcemy mieć jak najlepsze relacje z Rosją, ale chcemy tez zdywersyfikować naszych dostawców gazu do UE" - tłumaczył komisarz Canete.

W strategii dot. unii energetycznej w bardzo okrojonej formie ostała się forsowana przez Polskę koncepcja wspólnych zakupów gazu. Pomysł ten przedstawił wiosną 2014 roku ówczesny polski premier Donald Tusk, który w obliczu ukraińskiego kryzysu odkurzył ideę unii energetycznej.

W dokumencie przyjętym przez KE mowa jedynie o tym, że dobrowolne wspólne zakupów gazu przez grupy przedsiębiorstw będą rozważone. Canete podkreślał jednak, że warunkiem takich zakupów musi być zależność od jednego dostawcy, a także wystąpienie kryzysu dostaw. KE podkreśla, że takie działanie musi być też w zgodzie z unijnym prawem antykartelowym, a także zasadami Światowej Organizacji Handlu.

Strategia unii energetycznej nie wspomina też o możliwości finansowania infrastruktury nuklearnej ze środków UE. Jak informowały brukselskie media domagało się tego osiem krajów unijnych. Wśród nich była Polska, która ma w planach budowę elektrowni atomowej.

KE proponuje za to rozwiązania zmierzające do lepszego przepływu energii elektrycznej. Według Komisji odpowiednio połączona europejska sieć energetyczna mogłaby przynieść konsumentom oszczędności wynoszące do 40 mld euro rocznie.

Teraz 12 państw członkowskich (wśród nich Polska) nie spełnia minimalnego celu unijnego zakładającego, że co najmniej 10 proc. zainstalowanej zdolności produkcji energii elektrycznej może być przesyłane ponad granicami. W 2016 r. KE zaproponuje działania, które pomogą osiągnąć 15-procentowy cel przepustowości energetycznej między krajami do 2030 r. Unia energetyczna ma umożliwić klientom w jednym kraju członkowskim zakup energii od przedsiębiorstwa z innego kraju.

W strategii podkreślono też potrzebę dekarbonizacji w sektorze transportowym i jego stopniowe przełączenie na alternatywne paliwa. Zapowiedziano również przedstawienie pakietu dotyczącego energetyki odnawialnej w 2016-2017 roku. Ma on dotyczyć nowego podejścia do biomasy i biopaliw.

Jeszcze w tym roku KE chce przedstawić pierwszy raport ws. stanu prac nad realizowaniem unii energetycznej. Kolejne mają być przedstawiane co 12 miesięcy.

Z Brukseli Krzysztof Strzępka (PAP)