Prezydent ratyfikował umowę stowarzyszeniową UE-Ukraina

Prezydent ratyfikował umowę stowarzyszeniową UE-Ukraina
PAP/Bartłomiej Zborowski

UE podpisała część polityczną umowy z Ukrainą w marcu ubiegłego roku w geście wsparcia dla władz w Kijowie w czasie zaostrzających się napięć z Rosją i kryzysu politycznego; gospodarczą część umowy, dotyczącą wolnego handlu, współpracy w dziedzinie gospodarki oraz wymiaru sprawiedliwości i spraw wewnętrznych, podpisano w czerwcu ubiegłego roku. Jednak wdrożenie części handlowej pod naciskiem Rosji odłożono do końca 2015 roku.

17 grudnia podczas wizyty w Warszawie prezydenta Ukrainy Petro Poroszenki prezydent Komorowski podpisał ustawę upoważniającą go do ratyfikacji umowy stowarzyszeniowej między Ukrainą a Unią Europejską.

Polityczne rozdziały porozumienia mówią o wspólnych demokratycznych wartościach i zasadach wolnego rynku, na których opiera się współpraca UE i Ukrainy, o kooperacji w sferze polityki zagranicznej i bezpieczeństwa oraz o nowych instytucjonalnych formach współpracy, takich jak regularne szczyty UE-Ukraina i Rada Stowarzyszenia na szczeblu ministrów.

Dokument wprowadza też podstawowe zasady współpracy w obszarach takich jak: energia, transport, edukacja. Wymaga on od Ukrainy przeprowadzenia reform oraz przestrzegania zasad demokracji, praw człowieka oraz rządów prawa.

Umowa ma pozwolić na zwiększenie mobilności pracowników, ustanowić harmonogram wprowadzenia ruchu bezwizowego oraz przybliżenia systemów prawnych, ustalając dla Ukrainy harmonogram przyjęcia części przepisów obowiązujących w UE i stopniowego wprowadzania ich w życie.

Część układu dotycząca pogłębionej i kompleksowej umowy o wolnym handlu, kiedy już wejdzie w życie, ma doprowadzić do zintegrowania rynków UE i Ukrainy poprzez zniesienie ceł oraz zakaz innych restrykcji dotyczących handlu. Ponadto ma częściowo zintegrować rynek zamówień publicznych.

Umowa stowarzyszeniowa UE-Ukraina miała zostać podpisana w listopadzie 2013 roku na szczycie Partnerstwa Wschodniego w Wilnie. Przygotowania związane z podpisaniem porozumienia wstrzymał jednak ówczesny rząd Ukrainy. Były prezydent Wiktor Janukowycz tłumaczył to obawą o pogorszenie relacji gospodarczych z Rosją. Decyzja wywołała protesty społeczne. Kryzys doprowadził do odsunięcia ekipy Janukowycza od władzy. Wywołało to ostrą reakcję Rosji, która zaanektowała należący do Ukrainy Półwysep Krymski.

Trudna jest także sytuacja na wschodzie Ukrainy, który to region częściowo kontrolowany jest przez prorosyjskich separatystów.

12 lutego w Mińsku zawarto porozumienie, zgodnie z którym na wschodniej Ukrainie od 15 lutego formalnie obowiązuje zawieszenie broni. Następnie z obu stron linii walk miało zostać wycofane ciężkie uzbrojenie i wytyczona strefa buforowa o szerokości od 50 do 70 km. Mimo to ciągle pojawiają się informacje o nowych ofiarach śmiertelnych i ruchach wojsk.

(PAP)