Bohdan Tomaszewski spoczął na Starych Powązkach

Uroczystości rozpoczęły się w kościele pod wezwaniem Świętego Karola Boromeusza mszą świętą pogrzebową, którą koncelebrował kapelan polskiego sportu ks. Edward Pleń. Później urna z prochami zmarłego 27 lutego wybitnego sprawozdawcy radiowego i telewizyjnego została przeniesiona na Cmentarz Powązkowski i trafiła do grobu rodziny Tomaszewskich. Salwę honorową oddali żołnierze kompanii reprezentacyjnej Wojska Polskiego.

"Żegnamy dzisiaj legendę polskiego dziennikarstwa, wybitnego publicystę i komentatora sportowego, który pielęgnował kulturę słowa i obyczaje najwyższej, przedwojennej próby" - napisał prezydent Bronisław Komorowski w liście, który odczytał jego doradca Jan Lityński.

"Dzięki niemu sportowcy stawali się bliskimi nam ludźmi" - dodał Lityński.

Jednego z najstarszych polskich dziennikarzy pożegnali m.in. parlamentarzyści, z marszałkiem Senatu Bogdanem Borusewiczem na czele, przedstawiciele rządu z ministrem sportu Andrzejem Biernatem, sportowcy, olimpijczycy i przedstawiciele świata kultury, m.in. Daniel Olbrychski.

Tomaszewski urodził się 10 sierpnia 1921 roku w Warszawie. W młodości próbował sił w różnych dyscyplinach sportu, ale sukcesy odnosił w tenisie. Jego dobrze zapowiadającą się karierę przerwała wojna. W jej trakcie uczestniczył w Powstaniu Warszawskim, a w 1946 roku w "Kurierze Szczecińskim" rozpoczął przygodę z dziennikarstwem. W kolejnych latach, po powrocie do stolicy, publikował na łamach "Wieczoru" i "Ekspresu Wieczornego". Współpracował też m.in. z "Przeglądem Kulturalnym" i "Kulturą".

Przez ponad 50 lat był związany z Polskim Radiem. Relacjonował przebieg 12 letnich i zimowych igrzysk. Jeszcze przed rokiem komentował w telewizji mecze tenisowe. Pisał też książki, tworzył scenariusze filmowe.

Do popularyzacji tenisa przyczynił się, organizując w Warszawie turniej dla młodzieży. Od 1968 roku odbyło się już 47 edycji tej imprezy. Pierwsze kroki stawiały w niej m.in. siostry Radwańskie.

(PAP)