Moskwa grozi atakiem na Kijów

Moskwa grozi atakiem na Kijów
EPA/ROMAN PILIPEY

"Byłem w Waszyngtonie, spotykałem się z analitykami i pytałem, dlaczego prezydent Obama z takim uporem odmawia wypełnienia oficjalnej decyzji Kongresu o przekazaniu Ukrainie broni. Powiedziano mi, że prezydent Obama i jego doradcy zostali uprzedzeni przez Putina, że jeśli Ameryka dostarczy Ukrainie broń, to Putin zdecyduje o wprowadzeniu wojsk i zaatakowaniu Kijowa na wszystkich frontach" - powiedział Heraszczenko w programie telewizyjnym w piątek późnym wieczorem.

W czwartek przewodniczący Izby Reprezentantów John Boehner i inni republikańscy i demokratyczni liderzy izby niższej amerykańskiego Kongresu wezwali Obamę, by pilnie udzielił zgody na pomoc wojskową dla Ukrainy.

W liście do prezydenta przedstawiciele Izby Reprezentantów "wzywają, by szybko zaaprobował dodatkowe wysiłki w celu wsparcia Ukrainy w jej staraniach mających na celu obronę jej suwerennego terytorium, w tym poprzez dostarczenie ukraińskiej armii śmiercionośnej defensywnej broni". List podpisało ośmiu Republikanów i trzech Demokratów, w tym Boehner, lider większości w Izbie Reprezentantów Kevin McCarthy oraz przedstawiciele komisji spraw zagranicznych, wywiadu i sił zbrojnych. Ich zdaniem działania Rosji to coś więcej niż atak na ukraińską suwerenność; nazywają je jawnym "naruszeniem prawa międzynarodowego".

We wtorek przewodniczący kolegium szefów sztabów sił zbrojnych USA generał Martin Dempsey oświadczył, że Stany Zjednoczone "absolutnie powinny" rozważyć dostarczenie broni ukraińskim siłom rządowym walczącym z prorosyjskimi separatystami na wschodzie Ukrainy.

Dempsey po raz pierwszy publicznie poparł rozważenie takiej możliwości; dołączył do grona wysokich rangą przedstawicieli władz USA twierdzących, że ukraiński konflikt może wymagać od USA większego zaangażowania.

Prezydent Obama zapowiedział, że rozważy dostarczenie broni armii ukraińskiej, jeśli zawiodą dyplomatyczne starania o uregulowanie konfliktu.

(PAP)