Merkel popiera pomysł wspólnej armii europejskiej

Merkel popiera pomysł wspólnej armii europejskiej
EPA/OLIVIER HOSLET

Szefowa rządu podziela pogląd, że należy dążyć do "pogłębionej współpracy wojskowej w Europie" - zaznaczyła Wirtz. Sytuacja na świecie stworzyła "nowe wyzwania, także w dziedzinie militarnej" - przyznała rzeczniczka. Jej zdaniem temat współpracy wojskowej znajdzie się w agendzie szczytu UE w czerwcu.

Wirtz podkreśliła, że zacieśnianie współpracy wojskowej jest "długotrwałym procesem" składającym się z "wielu pojedynczych przedsięwzięć". "Trudno w tej sytuacji wyznaczać konkretne terminy" - zastrzegła.

Propozycja wyszła od przewodniczącego Komisji Europejskiej Jean-Claude'a Junckera. W niedzielę na łamach "Welt am Sonntag" zaapelował on do krajów UE o utworzenie wspólnej armii europejskiej, aby bardziej wiarygodnie niż dotychczas reagować na przypadki zagrożenia pokoju w krajach UE lub z nią sąsiadujących. Juncker zaznaczył, że byłby to sygnał pod adresem Rosji, że "traktujemy poważnie zamiar obrony europejskich wartości".

Inicjatywę Junckera mocno poparła niemiecka minister obrony Ursula von der Leyen. W wywiadzie dla rozgłośni Deutschlandfunk szefowa resortu obrony powiedziała, że proces "zazębiania się" armii krajów UE zakończy się pewnego dnia powstaniem armii europejskiej. Integracja wojskowa Europy stworzy "mocny europejski filar" w NATO - dodała von der Leyen.

Pomysł Junckera poparło kilku wpływowych polityków niemieckiej koalicji rządowej. Szef komisji spraw zagranicznych Bundestagu Norbert Roettgen (CDU) uznał wspólną armię za "wizję na czasie", a Hans-Peter Bartels (SPD) tworzenie armii za "pilne zadanie". Polityka obronna UE jest ciągle jeszcze zorganizowana w oparciu o kryteria narodowe, co prowadzi do powielania działań i podnosi koszty - powiedział socjaldemokrata kierujący parlamentarną komisją obrony Bundestagu.

Rzecznik ministerstwa obrony Niemiec zwrócił uwagę, że Bundeswehra blisko współpracuje już z wojskami francuskim i holenderskimi, a obecnie zamierza rozwijać kooperację z Wojskiem Polskim.

Inspektor sił lądowych Bundeswehry, generał Bruno Kasdorf powiedział PAP w piątek, że armia niemiecka po raz pierwszy w historii odda swój batalion (600 żołnierzy) na stałe pod rozkazy brygady innego państwa, w tym przypadku Polski. Polski batalion podporządkowany zostanie z kolei niemieckiej brygadzie. Projekt ma zostać sfinalizowany do połowy 2016 roku. Kasdorf powiedział przy tej okazji, że polsko-niemiecka współpraca może stać się zalążkiem przyszłej armii europejskiej.

(PAP)