Były premier Rosji w PE o Niemcowie

Były premier Rosji w PE o Niemcowie
PAP/EPA

Kasjanow składa we wtorek wizytę w Parlamencie Europejskim na zaproszenie europejskich liberałów. Były premier Rosji jest szefem opozycyjnego ugrupowania Parnas, do którego należał również zamordowany 27 lutego w Moskwie Niemcow. W Strasburgu Kasjanow ma się spotkać z przewodniczącym KE Jeanem-Claudem Junckerem, szefową unijnej dyplomacji Federicą Mogherini, a także przewodniczącymi grup politycznych.

"My, demokraci i liberałowie w Rosji, usiłujemy zrozumieć, jak to się stało. Zabójstwo Niemcowa z naszej perspektywy jest absolutnie umotywowane politycznie. Dwa tygodnie temu nie można było nawet sobie wyobrazić, że coś takiego może wydarzyć się w centrum Moskwy w XXI wieku. To było demonstracyjne morderstwo" - mówił na konferencji prasowej w PE Kasjanow.

Wyraził opinię, że kilka godzin po śmierci Niemcowa Putin wygłosił oświadczenie kierujące śledztwo na odpowiednie tory. Prezydent Rosji mówił wówczas, iż "to brutalne morderstwo ma wszystkie cechy zabójstwa na zlecenie i ma wyjątkowo prowokacyjny charakter". Zdaniem Kasjanowa rosyjscy śledczy działają obecnie według tej narzuconej wersji, natomiast tego kierunku nie potwierdzają obce służby wywiadowcze. Były premier Rosji podkreślił, że Niemcow nigdy nie wygłaszał antyislamskich oświadczeń.

"Przez 20 lat, od kiedy znałem Borysa Niemcowa, nigdy nie wygłosił on antyislamskiego oświadczenia. Jesteśmy liberałami. Mamy szacunek dla każdej religii, każdej mniejszości. Przez te wszystkie lata Borys Niemcow walczył o tę tolerancję" - zaznaczył Kasjanow.

Informacje o islamistycznym wątku nasiliły się, gdy sąd nakazał aresztowanie w związku z zabójstwem pięciu osób z Kaukazu Północnego. Jeden z zatrzymanych, Zaur Dadajew, służący w siłach specjalnych czeczeńskiego MSW, przyznał się do udziału w zabójstwie. Dadajew miał być wstrząśnięty karykaturami Mahometa zamieszczonymi na łamach francuskiego tygodnika satyrycznego "Charlie Hebdo" i komentarzami popierającymi ich publikację. Niemcow zaś potępił styczniowy zamach na redakcję pisma dokonany, jak twierdzili sprawcy, w akcie zemsty za karykatury.

Kasjanow mówił również we wtorek, że organizatorzy zabójstwa Niemcowa chcieli stworzyć w Rosji atmosferę strachu, aby zniechęcić ludzi do walki o prawa konstytucyjne. Zdaniem opozycjonisty jest możliwe, że aresztowani mężczyźni rzeczywiście są zamieszani w morderstwo, ale jego organizatorzy i motywacje są inne, niż się podaje.

Temperaturę wokół Niemcowa podniósł jego sprzeciw wobec wojny na Ukrainie - argumentował Kasjanow. Wskazywał też na atmosferę tworzoną przez władze Rosji w ostatnim czasie. "Dwa miesiące temu Putin mówił o tym, że Rosja jest otoczona przez wrogów, że mamy w kraju piątą kolumnę i - cytuję - +ci liberałowie to zdrajcy+" - mówił Kasjanow.

Opozycjonista ocenił, że kroki, które wobec Rosji podejmuje Unia Europejska, są słuszne. Nawoływał jednocześnie, by nie ulegać pokusie osłabiania sankcji, a nawet nakładać nowe w razie naruszania w Rosji praw człowieka.

Kasjanow ubolewał, że chociaż Rosja należy do wielu organizacji międzynarodowych, w tym do Rady Europy, to nie przestrzega zasad państwa prawa. "W tej chwili w Rosji nie ma nawet przejawów państwa prawa. Nie ma ani podziału władzy, ani niezależnego wymiaru sprawiedliwości, ani wolnych mediów" - wskazywał.

Szef Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy w PE Guy Verhofstadt podkreślił, że jego ugrupowanie domaga się międzynarodowego śledztwa w sprawie Niemcowa. Zaapelował do szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska i do Mogherini o kontynuację "proaktywnej", a nie tylko opartej na reakcjach, polityki wobec Rosji.

Parlament Europejski ma podczas odbywającej się sesji przyjąć rezolucję w sprawie zabójstwa Niemcowa.

Ze Strasburga Krzysztof Strzępka (PAP)