Prezydent za ratyfikacją konwencji antyprzemocowej

Komorowski podkreślił w sobotę, że podpisanie ustawy nie jest jednoznaczne z podpisaniem tej konwencji. "Czekam na dokumenty, które mają być podpisane przez rząd, przez MSZ i przesłane do prezydenta, by dokończył proces ratyfikacji" - mówił. Dodał, że jednocześnie poddaje samą konwencję badaniom od strony prawnej. Poinformował, że po otrzymaniu tych dokumentów będzie gotowy "stosunkowo szybko podjąć ostateczną decyzję w kwestii ratyfikacji". "Podejmę tę decyzję bez niepotrzebnej zwłoki" - zapewnił.

Prezydent podkreślił, że konwencja wynika przede wszystkim z dążenia do poprawienia sytuacji ofiar przemocy. "Sprawa konwencji w moim przekonaniu nie powinna być zakładnikiem kalendarza wyborczego" - zaznaczył. Wyjaśnił, że oznacza to, iż "powinna być rozstrzygana tak jak tego wymaga interes państwa, a prezydent nie powinien kierować się w tym przypadku żadnymi kalkulacjami politycznymi".

"Prezydent często musi podejmować decyzje niezależnie od tego, czy to jest dla niego korzystne, czy niekorzystne wyborczo czy politycznie. Po prostu są takie sprawy, które trzeba załatwić" - mówił.

Prezydent poinformował o swojej decyzji na konferencji prasowej w Poznaniu po spotkaniu z podopiecznymi Fundacji Pomocy Wzajemnej "Barka" oraz z przedstawicielami organizacji pozarządowych i instytucji zaangażowanych w przeciwdziałanie przemocy w rodzinie i pomoc ofiarom przemocy.

(PAP)