Serbia: aresztowano siedmiu b. policjantów za masakrę w Srebrenicy

Serbia: aresztowano siedmiu b. policjantów za masakrę w Srebrenicy
CC BY-SA 3.0

Chodzi o byłych członków specjalnych oddziałów policji bośniackich Serbów. Mężczyźni są oskarżeni o zbrodnie wojenne przeciwko ludności cywilnej, głównie o udział w zabójstwie tysiąca muzułmanów w Kravicy pod Srebrenicą.

Zastępca prokuratora ds. zbrodni wojennych Bruno Vekarić dodał, że w Serbii i sąsiednich krajach poszukiwane są kolejne osoby zamieszane w tę zbrodnię.

"Po raz pierwszy nasza prokuratura zajmuje się masowym mordem cywilów i więźniów wojennych w Srebrenicy" - powiedział Vekarić. W Serbii już wcześniej sądzono mężczyzn, oskarżonych o zabranie ze Srebrenicy muzułmanów, którzy następnie zostali zabici, a w 2011 roku w kraju aresztowano byłego dowódcę sił bośniackich Serbów Ratko Mladicia, oskarżonego o zorganizowanie czystek etnicznych. Jednak obecne aresztowania są pierwszą próbą postawienia przed sądem tych, którzy mieli bezpośrednio krew na rękach podczas masakry sprzed prawie 20 lat - wyjaśnia AP. Aresztowani będą najpewniej sądzeni w Serbii.

Według tej agencji wśród zatrzymanych jest 58-letni Nedeljko Milidragović, dowódca znany jako "Nedjo Rzeźnik". Po wojnie przeprowadził się do Belgradu i został biznesmenem. Prokuratorzy twierdzą, że pieniądze na założenie firmy pochodziły z kieszeni jego ofiar, którym miał odebrać dziesiątki tysięcy dolarów.

Ponad tysiąc muzułmańskich mężczyzn i chłopców zostało zabitych w państwowym gospodarstwie rolnym Kravica po zajęciu Srebrenicy przez siły bośniackich Serbów. Muzułmanie próbowali uciec ze Srebrenicy, gdy siły bośniackich Serbów przejmowały nad nią kontrolę, a następnie zostali wyłapani na równinie niedaleko wsi Kravica i zamknięci bez jedzenia i wody w magazynie spółdzielni rolniczej. Po kilku godzinach ludzie Milidragovicia zaczęli wrzucać do środka przez okna granaty i wystrzelali zamkniętych w magazynie ludzi. Według świadków rano Milidragović nakazał ok. stu ocalałym opuszczenie magazynu, obiecując im, że nie zostaną zabici. Tak się jednak nie stało.

Zabicie około 8 tys. muzułmańskich mężczyzn i chłopców w Srebrenicy przez siły Serbów bośniackich było największą masakrą, do jakiej doszło w Europie od zakończenia II wojny światowej.

Siły Serbów bośniackich zdobyły Srebrenicę na kilka miesięcy przed zakończeniem wojny w Bośni. Zgromadziło się tam około 30 tys. ludzi, w tym tysiące uchodźców, szukających schronienia przed nacierającymi wojskami serbskimi. Bronić ich mieli holenderscy żołnierze z sił ONZ, uzbrojeni tylko w lekką broń.

Holendrzy wycofali się bez walki, gdy dowództwo misji wojskowej ONZ odmówiło wsparcia i zbombardowania Serbów z powietrza. Batalion ONZ przyglądał się biernie oddzielaniu muzułmańskich mężczyzn od kobiet. Holendrzy wydali nawet 5 tys. Muzułmanów, którzy schronili się przed wywózką w ich bazie w Potoczari w przekonaniu, że wyjazd stamtąd jest dla nich jedynym wyjściem.

Zbrodnia w Srebrenicy przyspieszyła koniec wojny w Bośni i Hercegowinie. Po masakrze lotnictwo NATO dokonało zmasowanych nalotów na pozycje bośniackich Serbów, a po ich zakończeniu do BiH wkroczyła armia chorwacka, która wraz z siłami muzułmańskimi i wojskiem bośniackich Chorwatów rozbiła Serbów.

Trybunał ONZ ds. zbrodni wojennych na obszarze dawnej Jugosławii uznał masakrę muzułmańskich mężczyzn i chłopców w Srebrenicy za ludobójstwo.

Obecnie w Hadze m.in. za masakrę w Srebrenicy sądzeni są były przywódca polityczny bośniackich Serbów 69-letni Radovan Karadżić i 72-letni Mladić.

Trybunał o udział w masakrze oskarżył 20 osób, a kilku byłych oficerów sił bośniackich Serbów zostało skazanych na kary wieloletniego więzienia.

Pod koniec stycznia haski trybunał utrzymał wyroki dożywotniego więzienia dla skazanych w 2010 roku za ludobójstwo w Srebrenicy byłych oficerów sił Serbów bośniackich - 57-letniego Vujadina Popovicia i 75-letniego Ljubisy Beary.

Procesy o ludobójstwo przeciwko byłym wojskowym i policjantom toczyły się także przed sądami w Bośni i Hercegowinie.

(PAP)