Janusz Palikot złożył w PKW 150 tysięcy podpisów

Palikot na briefingu prasowym przed siedzibą PKW ocenił, że proces rejestracji kandydatów na prezydenta pokazuje w pigułce, że polskie państwo jest absurdalnie zorganizowane i zbiurokratyzowane. Wymienił w tym kontekście konieczność zebrania 100 tys. podpisów, aby zarejestrować kandydata, a także ciszę wyborczą oraz finansowanie kampanii ze środków komitetu wyborczego.

Lider TR mówił, że wiadomo, iż Kościół katolicki, który tym razem "wystawił Andrzeja Dudę" podpisy zbierze bez problemu. Zdaniem lider TR zebranie 100 tys. podpisów nie jest problemem także dla przedstawicieli koalicji rządzącej: Bronisława Komorowskiego (popieranego przez PO) i Adama Jarubasa (PSL). Palikot mówił, że mają oni tysiące urzędników, których zatrudniają przez cztery lata, płacąc im z publicznych pieniędzy. "I oni mają nie zebrać podpisów? Wiadomo, że zbiorą" - powiedział.

"A czy zbiorą, czy nie zbiorą pozostali kandydaci naprawdę nie ma już żadnego znaczenia w tym układzie. W związku z tym po co te podpisy? Odpowiedź jest: no tak, bo gdyby każdy mógł się zarejestrować, to byśmy nie mogli zorganizować debaty. Ale przecież debat nie ma" - powiedział Palikot. Zdaniem Palikota debata między kandydatami na prezydenta powinna dotyczyć minimum trzech tematów: bezpieczeństwa, gospodarki, modelu funkcjonowania państwa.

Palikot uważa, że cisza wyborcza w sytuacji "globalnej informacji" i powszechnego dostępu do internetu jest obecnie fikcją. Podkreślił, że największe formacje nie mają problemu z finansowaniem "ogromnych kampanii z pieniędzy publicznych". "Jaki jest sens wprowadzać w związku z tym ograniczenia dofinansowania z własnych środków? Chyba tylko taki, by ci, którzy nie mają tych wielkich pieniędzy (...), byli w gorszej sytuacji niż ci co mają albo Kościół, albo pieniądze budżetowe" - uważa lider TR.

Do północy w czwartek, 26 marca jest czas na dostarczenia do PKW minimum 100 tys. podpisów, koniecznych do zarejestrowania kandydata w wyborach prezydenckich.

Podpisy do PKW dostarczyli już Janusz Korwin-Mikke, Bronisław Komorowski, Adam Jarubas, Paweł Kukiz, Marian Kowalski, Jacek Wilk i Andrzej Duda.

Wybory odbędą się 10 maja; jeśli żaden z kandydatów nie uzyska ponad połowy ważnie oddanych głosów, 24 maja odbędzie się druga tura wyborów.

(PAP)