Kibice Lecha Poznań ukarani za mecz z Legią

Kibice Lecha Poznań ukarani za mecz z Legią
PAP

W trakcie ostatniego meczu ligowego w Poznaniu, na sektorze zajmowanym przez najbardziej zagorzałych fanów "Kolejorza" odpalono ponad sto rac i świec dymnych. Po spotkaniu komendant wielkopolskiej policji zwrócił się do wojewody z wnioskiem o zamknięcie trybuny numer dwa na dwa mecze ze względu na złe zabezpieczenie zawodów. Wojewoda ostatecznie postanowił, że najbliższy pojedynek ekstraklasy w Poznaniu pomiędzy Lechem a Koroną Kielce odbędzie się z wyłączeniem tzw. drugiej trybuny.

"Klub ma jednocześnie uniemożliwić kibicom, którzy przebywali w tzw. +kotle+, wejście na inne trybuny" - poinformował Florek.

Wojewoda dodał, że szczególnie odpalenie dużej ilości świec dymnych było niezwykle niebezpieczne.

"Doszło do poważnego zadymienia na trybunie numer dwa i częściowo na sąsiednim sektorze. Włączyły się czujki przeciwdymne. Taka sytuacja mogła doprowadzić do paniki osób uczulonych na dym, a jej skutki mogły okazać się dramatyczne. Były sprzyjające warunki atmosferyczne, zadymienie nie poszło na płytę boiska, ale w górę i dlatego też nie doszło do przerwania meczu. Zobligowaliśmy też klub do wyciągnięcia wniosków i podjęcia konkretnych działań, choć ta sytuacja powtarza się już po raz kolejny" - wyjaśnił wojewoda, który zaznaczył, że w przypadku braku reakcji ze strony Lecha, może zamknąć część stadionu również na mecz ligowy ze Śląskiem Wrocław.

Kara nie dotyczy natomiast rewanżowego meczu półfinału Pucharu Polski Lecha z Błękitnymi Stargard Szczeciński, który odbędzie się 9 kwietnia.

Dyrektor ds. bezpieczeństwa Lecha Poznań Henryk Szlachetka ze zrozumieniem przyjął decyzję wojewody i zapewnił, że klub się jej podporządkuje.

To nie pierwsza kara jaka spotkała poznański klub w obecnym sezonie. Przed inauguracją rozgrywek decyzją wojewody mecz z Piastem Gliwice odbył się bez kibiców. Z kolei po spotkaniu z GKS Bełchatów Komisja Ligi zamknęła trybunę numer dwa na dwa spotkania. (PAP)