Korwin-Mikke: Musimy zmienić ustrój

Korwin-Mikke: Musimy zmienić ustrój
PAP/Marcin Bednarski

„Jako prezydent pierwszą rzeczą, jaką zrobię będzie wniesienie ustawy, która przywraca karę śmierci” - zapowiedział Korwin-Mikke. Ocenił, iż projekt ten zostanie zaakceptowany przez parlament, ponieważ większość Polaków popiera ponowne wprowadzenie kary śmierci. „Będą się posłowie bali głosować przeciwko, bo w październiku są wybory parlamentarne” - argumentował.

„Czy uda mi się znieść podatki dochodowe? Myślę, że tak. Czy zdołam zmienić system emerytalny? Obawiam się, że nie. Jestem realistą” - mówił o swych planach lider partii KORWiN.

Według niego podatek dochodowy jest najbardziej uciążliwy dla tych, którzy „chcą się dorobić”. „Bogaty może mieć tonę złota i dochodowego podatku nie płaci. Natomiast podatek ten uderza w tych, którzy chcą być bogatymi, w młodych, zdolnych ludzi, którzy chcą tym bogatym dorównać” - oświadczył.

Korwin-Mikke zwrócił jednocześnie uwagę, że rozwój państwa zależy od racjonalnego wydatkowania środków publicznych, których wielkość - w jego ocenie - należy ograniczyć. Jego zdaniem, pieniądz przekazywany urzędnikom „zawsze traci 40 proc. mocy”, gdyż w tej właśnie części finansuje biurokrację.

„Im mniej pieniędzy w budżecie, tym lepiej dla polskiej gospodarki, kultury, edukacji. Budżet musimy zmniejszać, a nie zwiększać. Państwo ma być małe, ale silne, a nie duże i nieruchawe. I to jest jedna z zasadniczych różnic między prawica a lewica” - mówił m.in. lider partii KORWiN.

„Hasłem jest zmiana, ale zmiana prawdziwa, a nie zmiana świń przy korycie. Trzeba zlikwidować koryto. Musimy zmienić ustrój. Ten, w którym żyjemy jest ustrojem niewolniczym” - apelował Korwin-Mikke.

W spotkaniu z liderem partii KORWiN, które we wtorek wieczorem odbyło się w płockiej Orlen Arenie, uczestniczyło ok. 300 osób, w większości ludzi młodych. (PAP)