Czesław Michniewicz trenerem Pogoni

Czesław Michniewicz trenerem Pogoni
PAP/Marcin Bielecki

"Musieliśmy wprowadzić zmiany, bo to nie szło w dobrym kierunku. Uważamy, że trener Michniewicz jest właściwą osoba, która pozwoli nam na wyjście z dołka i zajęcie należnego jej miejsca" - uzasadnił zmiany prezes klubu Jarosław Mroczek.

Michniewicz wraca do pracy w ekstraklasie po półtorarocznej przerwie. W przeszłości prowadził Lecha Poznań, Zagłębie Lubin, Arkę Gdynia, Widzew Łódź, Jagiellonię Białystok i Polonię Warszawa. Jego poprzednim klubem było Podbeskidzie Bielsko-Biała, w którym pracował do października 2013 roku.

W sezonie 2006/07 wywalczył z Zagłębiem mistrzostwo Polski.

Jak poinformowała Pogoń, nowy trener poprowadził czwartkowe zajęcia "Portowców", a w sobotę usiądzie na ławce szkoleniowej w meczu z Jagiellonią Białystok.

"Ten mecz będzie dla nas kierunkowskazem. Jeśli uda się zdobyć trzy punkty, będzie szansa na pierwszą ósemkę. Jeżeli nie, będziemy skazani na walkę o utrzymanie. W przeszłości ratowałem kilka zespołów z opresji i mam nadzieję, że tutaj będzie podobnie" - powiedział Michniewicz na konferencji prasowej.

Asystentami nowego trenera będą Adam Gołubowski, który pracował z rezerwami Portowców oraz Marcin Węglewski, z którym Michniewicz współpracował w poprzednich klubach.

W środę wieczorem zarząd Pogoni podjął decyzję o rozstaniu z Janem Kocianem. 57-letni słowacki szkoleniowiec piastował tę funkcję od 22 października 2014 roku. Wraz z nim Pogoń opuszcza także Dariusz Fornalak. Kocian prowadził Pogoń w 14 meczach ekstraklasy, z których wygrał cztery, zremisował również cztery, a przegrał sześć. W poprzedniej kolejce "Portowcy" ulegli na wyjeździe Zawiszy Bydgoszcz 1:2 i w tabeli zajmują 10. miejsce, mając cztery punkty przewagi nad strefą spadkową.

"Lubię i szanuję zarówno Kociana, jak i jego asystenta Darka" - zapewnił Michniewicz. "Umówieni jesteśmy na rozmowę, przekazanie mi spostrzeżeń. Niczego nie będę poprawiał. Na dziś Pogoń ma za mało punktów i zajmuje zbyt niskie miejsce w tabeli, za niskie w porównaniu do możliwości i umiejętności zespołu. Bywały jednak pozytywne momenty w grze, jak choćby pierwsze 15 minut drugiej połowy z Zawiszą w Bydgoszczy. Wiadomo, że bardziej będę trenował głowę niż nogi. Bo na trenowanie nóg nie ma czasu" - dodał.

Umowa z Pogonią zakłada, że nowy szkoleniowiec będzie pracował w Szczecinie do końca sezonu 2015/16.(PAP)